Rynek

PiS funduje przedsiębiorcom regulacyjny zawrót głowy

Z powodu częstych zmian w przepisach polscy przedsiębiorcy i ich księgowi ze stresu mogą osiwieć. Z powodu częstych zmian w przepisach polscy przedsiębiorcy i ich księgowi ze stresu mogą osiwieć. Ken Teegardin / Flickr CC by 2.0
Z powodu częstych zmian w przepisach, zwłaszcza podatkowych, przedsiębiorcy i ich księgowi ze stresu mogą osiwieć. I to mimo że część zmian ma im ułatwić prowadzenie biznesu.

13 października prezes Jarosław Kaczyński zastanawiał się, dlaczego niektóre grupy Polaków nie zagłosowały na PiS. Z badania late poll dla trzech telewizji wynikało, że byli wśród nich właściciele i współwłaściciele firm, spośród których 38,8 proc. poparło Koalicję Obywatelską. Partia rządząca zdobyła tymczasem 29,8 proc. A przecież w ostatnich czterech latach PiS postawił sobie za cel ułatwienie prowadzenia biznesu w kraju i powołał do tego specjalny resort.

Choć przedsiębiorców trudno w pełni zadowolić, to większość z nich narzeka na duże obciążenia (np. wysokie składki na ZUS) oraz zbyt częste zmiany w prawie, które utrudniają prowadzenie działalności. W kolejnych miesiącach pod względem stabilności przepisów nie mogą oczekiwać poprawy.

Czytaj także: PiS nie lubi przedsiębiorców. Coraz więcej im zabiera

Biały rejestr i podzielona płatność

Rząd przykłada dużą wagę do uszczelnienia systemu podatkowego. Dzięki temu udało się znacząco zwiększyć dochody podatkowe, w szczególności z VAT (wpływy wzrosły ze 123 mld zł w 2015 r. do niemal 175 mld zł w 2018). Uszczelnianie wiąże się jednak często z dodatkowymi obciążeniami dla przedsiębiorców (np. obowiązek składania plików JPK dla płatników VAT).

Co chwila wchodzą nowe regulacje, do których właściciele firm muszą się dostosować. Przykładowo od 1 września funkcjonuje tzw. biała lista podatników VAT. To baza zawierająca informacje o podatnikach VAT, która umożliwia sprawdzenie kontrahentów – np. czy są czynnymi podatnikami VAT. Ułatwienie? Problem w tym, że jeśli firmy nie zorientują się odpowiednio szybko w przepisach, mogą na tym sporo stracić. Bo już od 1 stycznia, jeśli firma zrobi przelew powyżej 15 tys. zł na rachunek inny niż znajdujący się na białej liście, nie będzie mogła zaliczyć tej kwoty do kosztów uzyskania przychodu. Będzie też ponosiła ryzyko odpowiedzialności solidarnej ze swoim kontrahentem za zaległości podatkowe, jeśli nie zapłaci on należnego podatku VAT od transakcji.

Inny przykład. 1 listopada weszły zmiany w tzw. podzielonej płatności (split payment). Mechanizm wymusza na podatnikach VAT przelewanie należności podatkowych z VAT na specjalny rachunek. Mechanizm podzielonej płatności w formie dobrowolnej obowiązuje od lipca 2018 r. Teraz jednak jego stosowanie stało się obowiązkowe dla faktur powyżej 15 tys. zł w branżach wrażliwych na wyłudzenia VAT, m.in. w paliwowej, stalowej, elektronicznej, węglowej czy budowlanej. A niestosowanie mechanizmu może się wiązać z wysokimi karami.

Na pocieszenie przedsiębiorcy od 1 listopada mogą w szerszym zakresie wykorzystać pieniądze zgromadzone na koncie VAT – nie tylko na rozliczenia VAT, ale też np. na opłacenie składek ZUS, podatku dochodowego czy akcyzy.

Od stycznia jeden rachunek podatkowy, od kwietnia nowe stawki VAT

Spore zmiany przepisów czekają przedsiębiorców od 1 stycznia 2020 r. Od nowego roku wystawianie faktury do paragonu będzie możliwe tylko wtedy, gdy na paragonie jest NIP nabywcy. Niespełnienie tego warunku będzie się wiązało z karami – do 100 proc. kwoty podatku wykazanego w fakturze.

NIK: uszczelnienie VAT przyspieszyło

Resort finansów przygotował też pewne ułatwienia. Jednym z nich jest uproszczenie zasad przelewów dotyczących płatności za konkretne podatki. Obecnie urzędy skarbowe posiadają odrębne rachunki bankowe, na które należy dokonywać płatności. Od 1 stycznia PIT, CIT i VAT będzie płacony do urzędu skarbowego tylko za pomocą indywidualnego rachunku podatkowego (tzw. mikrorachunek podatkowy), który trzeba wcześniej wygenerować na stronie Podatki.gov.pl, podając numer NIP lub PESEL.

Sporym ułatwieniem ma być rozszerzenie funkcjonalności plików JPK, co umożliwi rezygnację ze składania przez firmy oddzielnych deklaracji VAT-7 i VAT-7K. Od 1 kwietnia nowy plik JPK_VAT zastąpi deklaracje vatowskie w dużych firmach, a od 1 lipca obejmie pozostałych podatników VAT. Uprości to rozliczenia z urzędami skarbowymi.

Uwaga na zmiany w stawkach VAT

1 kwietnia 2020 r. wejdzie w życie nowa matryca stawek VAT. Z założenia ma uprościć system stawek VAT i wyeliminować absurdy. Obecnie bowiem zdarza się, że pokrewne towary są obłożone innymi stawkami, np. gruszki są obłożone 5-, a banany 8-proc. stawką (po zmianach będzie 5 proc.), ketchup – 8-proc., a musztarda 23-proc. (po zmianach 8 proc.).

Firmy skorzystają, ale będą potrzebowały czasu na przygotowanie się. Pomóc ma wprowadzenie 1 listopada wiążącej informacji stawkowej (WIS). Dzięki temu podatnicy mogą uzyskać od organów podatkowych dokładną informację na temat stawki podatku VAT na konkretny towar w nowej matrycy VAT.

Czytaj także: Testu przedsiębiorcy nie będzie, ale...

Na osłodę niższe składki ZUS dla mikroprzedsiębiorców

Tuż przed wyborami rzutem na taśmę prezes Kaczyński oraz premier Morawiecki obiecali „piątkę na 100 dni”, czyli zmiany, które nowy rząd wprowadzi w pierwszych 100 dniach. Wśród obietnic znalazło się rozszerzenie tzw. małego ZUS, które może objąć ok. 320 tys. najmniejszych firm.

Czytaj także: Mały ZUS, mała emerytura

Projekt nowej ustawy, który przygotowało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, trafił tuż po wyborach do konsultacji społecznych. Resort proponuje zwiększenie progu przychodów mikroprzedsiębiorców, który uprawnia do płacenia niższych składek na ubezpieczenie społeczne. Obecnie „mały ZUS” dotyczy firm, których miesięczne przychody nie przekraczają dwuipółkrotności płacy minimalnej (5625 zł w 2019 r.). Nowa ustawa zwiększy limit przychodów do 10 tys. zł miesięcznie (miesięczny dochód nie będzie mógł przekroczyć 6 tys. zł). Składki będą naliczane proporcjonalnie do dochodów, co pozwoli oszczędzić kilkaset złotych miesięcznie.

Żeby płacić „mały ZUS”, nie wystarczy jednak spełnić kryteriów przychodowych. Jednym z warunków ma być np. prowadzenie działalności w poprzednim roku przez co najmniej 60 dni. Obniżona składka na ZUS nie będzie mogła być też stosowana przez nieskończenie długi czas. Resort przedsiębiorczości proponuje, by mogła obowiązywać maksymalnie przez 36 miesięcy w ciągu kolejnych 60 miesięcy prowadzenia działalności.

Czytaj także: Kim tak naprawdę jest polski przedsiębiorca?

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną