Rynek

Diagnoza: samochodoza

Auta rozjeżdżają miasta

Miasta na całym świecie starają się walczyć, by nie utonąć w samochodowej powodzi. Miasta na całym świecie starają się walczyć, by nie utonąć w samochodowej powodzi. Liyao Xie / Getty Images
Miasta zalewa samochodowa powódź. Uliczne korki, hałas, smog, auta wdzierające się w każdą wolną przestrzeń, parkujące na chodnikach, trawnikach, przejściach dla pieszych. Co z tym robić?
Polacy kochają samochody. Własne auto, kiedyś obiekt marzeń i aspiracji, dziś jest przedmiotem pierwszej potrzeby.Jerzy Dudek/Forum Polacy kochają samochody. Własne auto, kiedyś obiekt marzeń i aspiracji, dziś jest przedmiotem pierwszej potrzeby.

Często bywa tak, że z pozoru mało znaczące wydarzenie staje się kamykiem, który porusza lawinę. Tak stało się z niedawnym tragicznym wypadkiem na przejściu dla pieszych w Warszawie. Choć to jeden z wielu podobnych dramatów, tym razem jednak wywołał taką reakcję opinii publicznej, że zmobilizował polityków do działania. Kilka dni później prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłosił swój plan ograniczenia i uspokojenia ruchu samochodowego w stolicy, wprowadzenie większych preferencji dla komunikacji publicznej, powiększenie stref płatnego parkowania i podniesienie opłat za nie, a także kar dla unikających płacenia.

Polityka 46.2019 (3236) z dnia 12.11.2019; Rynek; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Diagnoza: samochodoza"

Czytaj także

Świat

Meghan i Harry zadali cios tysiącletniej monarchii

Szacowny dom Windsorów sypie się w posadach. Ostatnie miesiące przypominają kryminał Agaty Christie „I nie było już nikogo”, bo „znikają” kolejni członkowie królewskiej rodziny.

Marek Rybarczyk
09.01.2020