Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Rynek

Wakacje z wrakami

Zgniotki i zlepieńce – czyli o tym, czym jeździmy

Mechanizm jest prosty – im samochód jest bardziej uszkodzony, tym tańszy jego zakup. I większy zarobek. Mechanizm jest prosty – im samochód jest bardziej uszkodzony, tym tańszy jego zakup. I większy zarobek. Jan Bielecki / EAST NEWS
Ruszyliśmy autami na urlopy. Jakimi? Otóż ciągle jeździmy zgniotkami i zlepieńcami. Tak policjanci z drogówki nazywają auta poskładane z kilku kupek złomu.
Rocznie do Polski ciągle sprowadza się milion używanych aut z Zachodu. Na pół miliona zarejestrowanych fabrycznie nowych aut.Maciej Debała/Forum Rocznie do Polski ciągle sprowadza się milion używanych aut z Zachodu. Na pół miliona zarejestrowanych fabrycznie nowych aut.

Jest też inna nazwa motoryzacyjnych składaków – trumny. Jak zauważają funkcjonariusze, kierowca najczęściej dowiaduje się, że jeździł trumną dopiero, gdy dojdzie do wypadku. A te są zazwyczaj spektakularne i tragiczne w skutkach.

Koniec czerwca, ruchliwa droga krajowa nr 2 prowadząca z Warszawy do Brześcia. Godzina 16.20, Biała Podlaska. Z ustaleń drogówki wynika, że najpierw bus ford transit uderzył w jadące przez nim audi. Ono z kolei wpadło na przeciwległy pas ruchu wprost pod bmw.

Polityka 29.2020 (3270) z dnia 14.07.2020; Rynek; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Wakacje z wrakami"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >