Rynek

Kto i ile płaci za kwarantannę? Dla kogo świadczenia?

Komu należy się świadczenie z tytułu kwarantanny? Komu należy się świadczenie z tytułu kwarantanny? bizoo_n / PantherMedia
Między 200 a 350 tys. osób dziennie przebywa obecnie w Polsce na kwarantannie. Jakie świadczenia przysługują pracownikom, zleceniobiorcom i samozatrudnionym?

Rozpędzająca się pandemia sprawia, że coraz więcej osób trafia na kwarantannę – oni lub ich domownicy mieli kontakt z osobą, u której potwierdzono zakażenie koronawirusem. W połowie października liczba osób objętych kwarantanną waha się pomiędzy 200 a 350 tys. dziennie. Dla wielu z tych osób niemożność opuszczenia domu oznacza brak możliwości wykonywania pracy. Co wtedy?

Czytaj także: Nie będzie lockdownu, będzie breakdown. Gospodarka pod respiratorem

Komu przysługuje świadczenie z tytułu kwarantanny?

Kwarantanna czy okres izolacji w domu jest traktowany podobnie jak choroba – osobom objętym ubezpieczeniem chorobowym przysługuje wówczas wynagrodzenie lub zasiłek chorobowy. Aby je otrzymać, należy przekazać decyzję inspektora sanitarnego o kwarantannie lub objęciu izolacją domową do pracodawcy, zleceniodawcy lub Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (to ostatnie dotyczy osób samozatrudnionych). Można to zrobić drogą elektroniczną, np. wysyłając do ZUS skan lub zdjęcie decyzji wraz z odpowiednim drukiem. W przypadku pracowników przez pierwsze 33 dni niezdolności do pracy z powodu choroby (lub kwarantanny) w ciągu roku wynagrodzenie chorobowe wypłaca pracodawca. Względem pracowników po 50. roku życia to 14 dni. Potem ciężar wypłat przejmuje na siebie ZUS, ale wysokość świadczenia nie zmienia się – wynosi ono 80 proc. przeciętnego wynagrodzenia z ostatnich 12 miesięcy. Tak więc osoba, która przed kwarantanną nie brała żadnych zwolnień chorobowych, otrzyma pieniądze od pracodawcy, a osoba, która np. w styczniu złamała rękę i nie pracowała z tego powodu przez miesiąc, dostanie zasiłek z ZUS.

Czytaj także: Podpowiadamy, jak pracować z domu i nie dać się zwariować

Sprawa komplikuje się nieco w przypadku zleceniobiorców i samozatrudnionych. Ubezpieczenie chorobowe, obligatoryjne w przypadków pracowników, nie jest dla nich obowiązkowe. Ci, którzy je płacą, po 90 dniach od wpłacenia pierwszej składki mają prawo do zasiłku chorobowego z ZUS. Wysokość zasiłku wynosi wówczas 80 proc. kwoty, od której płaci się składki. Ci, którzy nie chcieli się dobrowolnie ubezpieczyć, pozostają w okresie kwarantanny (tak samo jak innej choroby) zdani na swoje własne oszczędności.

O świadczenie od pracodawcy lub z ZUS mogą ubiegać się też rodzice, których dzieci zostały skierowane na kwarantannę. Stosuje się do tego takie same zasady, jak w przypadku choroby dziecka. Zasiłek opiekuńczy mogą otrzymać zarówno pracownicy, jak i zleceniobiorcy i przedsiębiorcy objęci ubezpieczeniem chorobowym.

Czytaj także: Praca zdalna nieregulowana

Zasiłku i pracy na kwarantannie nie można łączyć

Oczywiście część osób może wykonywać swoją pracę zdalnie, z domu. Osoby objęte kwarantanną, które mają takie możliwości (nie muszą np. jechać po komputer do biura) i czują się dobrze (nie są chore lub przechodzą chorobę bezobjawowo), nie muszą korzystać z zasiłku. Jeśli ich pracodawca czy zleceniodawca wyrazi na to zgodę, mogą w okresie kwarantanny pracować z domu, otrzymując regularne wynagrodzenie. Nie można jednak łączyć pracy zarobkowej z otrzymywaniem chorobowego – to ważne zwłaszcza dla tych, którym zasiłek wypłaca ZUS – urzędnicy mogą skontrolować taką osobę i zadecydować o odebraniu zasiłku. Istotą zasiłku jest bowiem zapewnienie dochodów na czas niezdolności do pracy.

Czytaj także: Rząd chce zwiększyć liczbę umów, od których trzeba płacić składki

Pracownikom służb już nie przysługuje 100 proc.

Niektóre grupy zawodowe są narażone na kontakt z chorymi na covid-19, a zatem i na kwarantannę, bardziej niż inne. W okresie od marca do początku września zgodnie z ustawą o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem covid-19 tacy pracownicy mieli prawo do zasiłku lub wynagrodzenia chorobowego w wysokości 100 proc. podstawy wymiaru. Przepisy te obejmowały pracowników systemu ochrony zdrowia i służb mundurowych, jeżeli kwarantanna wynikała z ich styczności z chorymi w ramach wykonywania obowiązków zawodowych (a nie zostali nią objęci np. po weselu lub wczasach za granicą). Niestety, autorzy przepisów jakby nie przewidzieli, że pandemia będzie trwać dłużej niż 180 dni, i 4 września przepisy te wygasły. Teraz personel medyczny i np. policjanci kontrolujący, czy inne osoby przestrzegają zasad nałożonej na nie obowiązkowej izolacji, jeśli sami trafią na kwarantannę, otrzymają jedynie 80 proc. wynagrodzenia.

Czytaj także: Nie ma pracy, jest robota

Ile kosztuje kwarantanna?

Na razie nie wiemy, jakie osoby trafiają na kwarantannę (wiek, status zawodowy itp.) ani ile z nich decyduje się na wykonywanie pracy zdalnie, a ile pobiera zasiłek chorobowy. Najnowsze dostępne dane z ZUS obejmują okres do końca sierpnia. Od początku roku do sierpnia ZUS wypłacił 9,2 mld zł zasiłków chorobowych za 102 mln dni niezdolności do pracy. Oznacza to wzrost wydatków o 1,2 mld zł (15,5 proc.) i wzrost liczby dni o 7,5 proc. w porównaniu do okresu styczeń–sierpień 2019 r. Przy znacznie większej liczbie chorych i objętych kwarantanną, wydatki te jesienią będą zapewne rosnąć. Dla wielu pracodawców kwarantanna oznacza też podwójne wyzwanie: wypłaty wynagrodzenia niepracującym pracownikom i rozdzielenia ich obowiązków na pozostałych zatrudnionych. To mało widoczne, ale istotne koszty pandemii.

Czytaj także: Spadek PKB w II kw. Wiemy, ile kosztował lockdown

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Prof. Marcin Król: Obyśmy znów nie byli głupi

Prof. Marcin Król, historyk idei, o tym, że czeka nas koniec starego świata i nic dobrego z tego na razie nie wyjdzie.

Jacek Żakowski
01.01.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną