Rynek

Plan Zdzisława? Nacjonalizacja Idea Banku

Leszek Czarnecki przed katowicką prokuraturą w 2018 r. Leszek Czarnecki przed katowicką prokuraturą w 2018 r. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Idea Bank, kontrolowany przez Leszka Czarneckiego, zostanie 3 stycznia przejęty przez państwowy Bank Pekao. To konieczna restrukturyzacja w obronie klientów czy coś zupełnie innego?

Biznesmen uważa, że to początek realizacji sławnego „planu Zdzisława”, o którym poinformował go Marek Chrzanowski w rozmowie potajemnie nagranej przez bankiera. Jeśli Czarnecki ma rację, to nacjonalizacja grozi również jego pozostałym bankom.

Dla klientów niewiele się zmieni

Szef Bankowego Funduszu Gwarancyjnego Piotr Tomaszewski twierdzi, że przejęcie Idea Banku przez kontrolowany przez państwo Bank Pekao było wyjściem najlepszym dla jego klientów, groziła mu bowiem upadłość. Jak dodał, Bank Pekao jako jedyny był zainteresowany przejęciem prywatnego konkurenta.

Wcielenie banku Leszka Czarneckiego 3 stycznia oznacza, że od następnego dnia dla klientów Idea Banku nie zmienia się nic. Mają dotychczasowe numery kont, tak samo spłacają kredyty, mogą korzystać ze wszystkich produktów. Nowy właściciel banku, który zyskuje sporą grupę klientów biznesowych, obiecuje im nawet pakiet powitalny, w ramach którego mogą liczyć m.in. na korzystniejsze oprocentowanie lokat. Według BFG małym i mikroprzedsiębiorcom, bo to oni byli głównymi klientami Idea Banku, powinno być wszystko jedno, czy kontroluje go prywatny właściciel, czy państwo. Na pewno nie jest wszystko jedno Czarneckiemu.

Czytaj też: Państwowy skok na prywatny bank

Wątpliwa nacjonalizacja

Idea Bank od dawna miał kłopoty finansowe. Tzw. współczynnik wypłacalności wynosi w nim zaledwie 2,5 proc., podczas gdy wymaga się 10,5 proc. Czyli środki własne banku są zbyt małe i bezpieczeństwo depozytów jego klientów może być zagrożone. Bank musi więc zostać dokapitalizowany. Ale konieczność ratowania prywatnego banku poprzez nacjonalizację wcale jednoznaczna nie jest.

Idea Bank ostatnio został bowiem dokapitalizowany 160 mln zł, a wkrótce miał otrzymać kolejnych 40 mln. To mniej, niż potrzebuje, ale wychodził na prostą – choć bardzo powoli. Można było jednak odnieść wrażenie, że BFG nie bardzo na poprawie sytuacji finansowej banku zależy. Prof. Marian Filar, członek rady nadzorczej banku, stwierdził wręcz w portalu Money.pl, że państwo stosowało wobec Idea Banku obstrukcję. Jak bowiem wytłumaczyć wielomiesięczną zwłokę w udzieleniu zgody na nominację prezesa Idea Banku dla Jerzego Pruskiego, byłego wiceprezesa NBP i szefa BFG, czyli osoby, której nie sposób odmówić kompetencji?

Czytaj też: Niezakończona sprawa Kwaśniaka

Plan Zdzisława

Leszek Czarnecki zapowiada skargę na przymusową nacjonalizację do sądu administracyjnego. Trudno się oprzeć wrażeniu, że głównym jej celem nie jest ratowanie banku w złej kondycji, ale uderzenie w jego właściciela. Liderzy PiS nigdy nie ukrywali, że go nie lubią. Jest symbolem finansowej elity, która musi zostać zmieniona, zastąpiona przez osoby akceptowane przez rząd.

Cofnijmy się do 2018 r. To wtedy Czarnecki spotyka się z Markiem Chrzanowskim, wówczas prezesem Komisji Nadzoru Finansowego, regulatora całego rynku, który powinien być krystalicznie uczciwy. Ze słynnych potajemnie nagranych taśm dowiedzieliśmy się o propozycji łapówki, jaką składa bankierowi szef KNF. Jeśli się na nią nie zgodzi, zostanie wdrożony „plan Zdzisława”.

Zdzisław Sokal był wtedy prezesem BFG. Jego plan miał polegać na przejęciu za złotówkę banków Czarneckiego, co – jak wynika z taśmy – szefa KNF absolutnie nie oburza. Oprócz Idea Banku Czarnecki kontroluje Getin i Noble Bank. Wydawało się, że ujawnienie sprawy przez media spowoduje rezygnację z „planu Zdzisława”. Że bankier kupił sobie dzięki temu polisę ubezpieczeniową.

Czytaj też: Jest Idea, żeby przejąć Getin

Afera GetBacku

Gdy wybucha afera GetBacku (przy której afera Amber Gold to mały pikuś) wokół Idea Banku i samego Czarneckiego robi się gorąco. Okazuje się, że Idea Bank mimo braku zgody KNF na sprzedaż obligacji firmy windykacyjnej chętnie proponował zakup jej obligacji swoim klientom. Zapewniając, że są nie tylko bezpieczne, ale też gwarantują spory zysk. To wszystko prawda, tyle że inne banki – także te kontrolowane przez państwo – również wciskały klientom papiery GetBacku i do tej pory nikt im nie postawił żadnego zarzutu z tego powodu.

GetBack to była firma giełdowa, bardzo zaprzyjaźniona z prominentnymi politykami PiS, nagradzana przez Giełdę Papierów Wartościowych. Z późniejszej kontroli NIK wynikało jednoznacznie, że zarówno władze giełdy, jak i KNF nie dopełniły obowiązków, a do nadużyć GetBacku i ponad 2 mld strat, jakie ponieśli klienci, można było nie dopuścić. Nikt do tej pory nie poniósł za to odpowiedzialności.

Czytaj też: Pierwszy wyrok w sprawie GetBacku

Kolej na inne banki?

Państwowe instytucje winy dopatrzyły się tylko w Czarneckim. To jego prokuratura uznała za odpowiedzialnego za sprzedaż przez Idea Bank obligacji windykatora o wartości 731 mln zł, gdyż jako szef rady nadzorczej nie mógł o niej nie wiedzieć. Stąd wniosek o areszt, który 21 grudnia został przez sąd odrzucony. Czarnecki przebywa za granicą. Wcześniej zatrzymano Romana Giertycha, reprezentującego jego interesy. Teraz BFG zarządza przymusową restrukturyzację Idea Banku i wcielenie go do kontrolowanego przez państwo Banku Pekao.

Sytuacja każdego banku zależy od tego, jak zarządzają nim jego władze, ale w dużej mierze także od regulatora, czyli KNF. Pozostałe banki Czarneckiego wymagają dokapitalizowania. Może się wkrótce okazać, że i one zostaną postawione przed alternatywą: upadłość albo przymusowa nacjonalizacja. Zbieżność z „planem Zdzisława” zupełnie przypadkowa.

Czytaj też: Czarnecki bez aresztu. Heroiczna normalność w sądzie

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Królewny – żony i matki władców

Wagę dynastycznej dyplomacji rozumieli także Piastowie i Jagiellonowie, którzy wykorzystywali ożenki swoich sióstr, córek i wnuczek do zawierania politycznych aliansów.

Anna Czarniecka
23.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną