Rynek

Może już za duży? Kto stracił najwięcej na awarii Facebooka

Za kilkugodzinną awarię Facebooka odpowiedzialny był wewnętrzny błąd. Za kilkugodzinną awarię Facebooka odpowiedzialny był wewnętrzny błąd. Thought Catalog / Unsplash
Kilkugodzinna awaria imperium Facebooka to dla giganta wizerunkowa wpadka, ale wcale nie największy z jego problemów.

Nie atak hakerski, a wewnętrzny błąd techniczny był powodem wczorajszych kłopotów jednego z liderów światowego Internetu. Przez kilka godzin nie działał nie tylko Facebook, ale też Instagram i Whatsapp, należące do tego samego imperium zarządzanego przez Marka Zuckerberga. Problemy techniczne zdarzają się oczywiście także technologicznym gigantom, jednak ten okazał się wyjątkowo trudny do rozwiązania. Tym bardziej że pracownicy próbujący znaleźć remedium nie mogli ponoć nawet dostać się do biur firmy. A w tak popularnym obecnie trybie zdalnym chyba też nie byli w stanie wiele zdziałać.

Czytaj także: Awaria Facebooka, koniec świata. Czego się o sobie dowiedzieliśmy?

To nie Facebook stracił najwięcej

Największe straty poniosły miliony często małych firm, dla których Facebook to bardzo ważny, czasem wręcz główny środek komunikacji z klientami. Dla niego coraz częściej rezygnuje się z własnych stron internetowych, zmniejszając w ten sposób koszty. Sam Facebook oczywiście również nie zaliczy wczorajszego dnia do udanych – kurs jego akcji spadł w reakcji na awarię o 5 proc. Jednak dla takiego giganta nadrobienie strat finansowych z powodu kilkugodzinnej blokady nie będzie wielkim wyzwaniem. Facebook ma zresztą dużo poważniejsze problemy, chociażby z powodu Frances Haugen, która kiedyś pracowała dla giganta, a dzisiaj jako sygnalistka ujawnia niewygodne dla niego fakty. Przekonuje, że Facebook stosuje podwójne standardy i dużo łagodniej moderuje treści zamieszczane przez celebrytów niż te, które pochodzą od zwykłych użytkowników.

Haugen ujawnia niewygodne fakty

Według Haugen po wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych serwis przestał zwracać uwagę na walkę z dezinformacją. Zdecydowanie największe kontrowersje budzi twierdzenie sygnalistki, że sam Facebook od dawna wie, jak szkodliwe dla zdrowia psychicznego wielu młodych ludzi (zwłaszcza dziewcząt) jest korzystanie z Instagramu. Tam obowiązują standardy urody raczej niedostępne dla normalnych ludzi. Jednak równocześnie korporacja nie zrobiła wiele, aby zmienić algorytmy czy model biznesowy serwisu. Dla Facebooka zysk jest zawsze ważniejszy niż interes publiczny. Tak twierdzi Haugen, ale chyba mało kto jej zaprzeczy.

Posłuchaj: Co zrobić z cyfrowymi monopolistami

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną