Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Polska niezbrojna

Polska niezbrojna. Ani czołgów, ani dronów, ani porządnych rakiet

Sztandarowy produkt Huty Stalowa Wola, armatohaubica Krab. Strzela szybko i daleko, nawet do 40 km. Sztandarowy produkt Huty Stalowa Wola, armatohaubica Krab. Strzela szybko i daleko, nawet do 40 km. Lech Muszyński / PAP
Wojna za progiem, trzeba się zbroić. Ale nasz przemysł zbrojeniowy jest przestarzały, źle zarządzany. Pokutują w nim czasy II RP i PRL. Czy skazani jesteśmy na kosztowny import broni? Co robimy, co możemy robić sami?
Karabinek Grot z Radomia. Chętnie używany na wojnie przez armię ukraińską.PGZ Karabinek Grot z Radomia. Chętnie używany na wojnie przez armię ukraińską.

Polska wpadła w szał zakupów obronnych, bo nagle wszystkie latami odkładane plany stały się bardzo pilne. Gdziekolwiek spojrzeć, nowoczesnego sprzętu jest za mało, więc armia do tej pory nie pozbyła się uzbrojenia z czasów Układu Warszawskiego.

Wsparcie dla walczącej Ukrainy przyspiesza pożegnanie z radziecką techniką, ale to oznacza wielkie wydatki na nowy sprzęt. Jeśli, jak zapowiada PiS, armia miałaby być 300-tysięczna, zakupy trzeba robić na skalę niespotykaną w Europie. Żeby w tym pędzie ku modernizacji nie rozbić głowy, warto, by uzbrojenie było dobre i w miarę niedrogie, ale również, by w jak największym stopniu było krajowej produkcji i polskiej konstrukcji.

Polityka 22.2022 (3365) z dnia 24.05.2022; Rynek; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Polska niezbrojna"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >