Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Zboże na morza

Nowy zbożowy szlak potrzebny od zaraz. Nie będzie łatwo

Płonące zboże w silosach w obwodzie donieckim. Płonące zboże w silosach w obwodzie donieckim. Serhii Nuzhnenko/Reuters / Forum
Rosjanie uwięzili miliony ton ukraińskiego ziarna, które miało zostać wyeksportowane drogą morską. Unia oferuje więc Ukrainie lądowe „trasy solidarności”, którymi zboże może dotrzeć do odbiorców. Polska zgłasza gotowość stania się transportowym hubem. Łatwo obiecać, trudniej zrobić.
Targ zbożowy w New Delhi – wiele krajów azjatyckich i afrykańskich jest uzależnionych od dostaw z Ukrainy.Sonu Mehta/Hindustan Times/Getty Images Targ zbożowy w New Delhi – wiele krajów azjatyckich i afrykańskich jest uzależnionych od dostaw z Ukrainy.

David Beasley, dyrektor wykonawczy Światowego Programu Żywnościowego ONZ, nie ma wątpliwości, że rosyjska blokada ukraińskich portów to „wypowiedzenie wojny światowemu bezpieczeństwu żywnościowemu”. Przed rosyjską agresją Ukraina eksportowała 4,5–6 mln ton towarów rolnych miesięcznie – głównie pszenicy, kukurydzy i oleju słonecznikowego.

W elewatorach czeka jeszcze ok. 40 mln ton ziarna, z czego połowa powinna pilnie trafić do odbiorców – głównie na Bliski Wschód i do Afryki. Inaczej świat czeka „głód, destabilizacja i masowe migracje” – ostrzega Beasley. Dotychczas ponad 90 proc. produktów spożywczych opuszczało Ukrainę statkami, głównie z Czarnomorska, Odessy, Jużnego, Mikołajowa. W mniejszym stopniu z Mariupola, Berdiańska, Chersonia. Trzy ostatnie porty są dziś okupowane przez Rosjan, pozostałe zaminowane i zablokowane.

Straszak żywnościowy

Ukraina produkuje 12 proc. światowej pszenicy, 15 proc. kukurydzy i 50 proc. oleju słonecznikowego, produktów, bez których nie utrzymają się przy życiu mieszkańcy wielu biednych krajów. Rosjanie już się zorientowali, że skoro słabo działa straszak energetyczny i perspektywa odcięcia krajów UE od gazu i ropy, to może lepiej sprawdzi się straszak żywnościowy. Wizja zagłodzenia krajów Afryki, z których do Europy ruszy fala zdesperowanych uchodźców, wydaje się Rosjanom atrakcyjnym scenariuszem. Dlatego za jeden ze strategicznych celów agresji obrali ukraińskie rolnictwo: minują pola uprawne, na okupowanych terytoriach konfiskują maszyny rolnicze i zapasy zboża, bombardują elewatory. Skradzione zboże wywożą i sami starają się je sprzedać zagranicznym odbiorcom. Ostatnio głośno było o statku z ukraińskim ziarnem, który wywieziono ze zdobytego przez Rosjan Mariupola, a potem usiłowano sprzedać w Egipcie.

Polityka 24.2022 (3367) z dnia 07.06.2022; Rynek; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Zboże na morza"
Reklama