Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Rynek

Zamieszanie w mieszkaniach

Zamieszanie w mieszkaniach. W końcu będzie taniej? To nie takie proste

Deweloperzy przekonują, że prawdziwą barierą dla kupujących nie są ceny, ale (nie)dostępność kredytów hipotecznych. Deweloperzy przekonują, że prawdziwą barierą dla kupujących nie są ceny, ale (nie)dostępność kredytów hipotecznych. Jacek Szydłowski / Forum
Po raz drugi w ciągu ostatnich dwóch lat kupujący mieszkania liczą na spadki ich cen. Poprzednio srodze się zawiedli. Czy tym razem będzie inaczej?
Mieszkania małe, dobrze położone, wciąż sprzedają się świetnie, bo to ciągle niezła, alternatywna lokata kapitału, najlepsze lokum pod wynajem.Bartek Kiełbowicz Mieszkania małe, dobrze położone, wciąż sprzedają się świetnie, bo to ciągle niezła, alternatywna lokata kapitału, najlepsze lokum pod wynajem.

Na rynku nowych mieszkań widać już nie zastój, ale bessę. Jak wynika z analizy portalu Rynekpierwotny.pl, w drugim kwartale tego roku deweloperzy notowani na warszawskiej giełdzie sprzedali o ponad 40 proc. mieszkań mniej niż w drugim kwartale 2021 r. Niektóre firmy miały nawet spadki przekraczające 50 proc. W lipcu wyniki nieco się poprawiły, ale wciąż mamy do czynienia ze sprzedażową zapaścią. Nic dziwnego, że w szukających nieruchomości znowu wstąpiła nadzieja na obniżki cen. Zwłaszcza że mieszkania w wielu miastach drożały ostatnio nawet o kilkanaście procent rocznie.

Gdy zaczęła się pandemia, rynek mieszkaniowy niemal zamarł. Wielu analityków też oczekiwało wysokich przecen, a tymczasem, gdy po kilku tygodniach minął pierwszy covidowy szok, razem z liczbą transakcji zaczęły jednak znowu szybko rosnąć ceny nieruchomości. Pandemia skłoniła wiele osób do szukania większych mieszkań nadających się jednocześnie do rodzinnego życia i pracy zdalnej, a tych, którzy tęsknią za ciszą i spokojem – do budowy domu czy segmentu. Nie tylko ogródki, ale nawet balkony stawały się wyjątkowo pożądanymi dodatkami.

Wszystko to po obcięciu stóp procentowych prawie do zera zbiegło się z możliwością zaciągania coraz wyższych kredytów hipotecznych. I gdy Polacy ruszyli na zakupy mieszkań, działek budowlanych i gotowych domów, sprzedający szybko wyczuli okazję. Zamiast spadku cen nastąpił ich gwałtowny wzrost. Od wiosny 2020 r. do dziś mieszkania podrożały średnio o 25–30 proc., a w niektórych segmentach rynku jeszcze bardziej.

Teraz, podobnie jak w pandemii, znów mamy moment niepewności i próby łapania nowej rynkowej równowagi. Liczba transakcji znacznie spadła, a ceny w ostatnich tygodniach się ustabilizowały. Niewielkie spadki przeplatają się ze skromnymi wzrostami.

Polityka 37.2022 (3380) z dnia 06.09.2022; Rynek; s. 45
Oryginalny tytuł tekstu: "Zamieszanie w mieszkaniach"
Reklama