Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Gorące życzenia

Święta z drożyzną. Na stołach tańsze produkty, prezenty nie dla wszystkich

Z badań wynika, że prawie połowa Polaków będzie wybierać w tym roku tańsze prezenty, jak np. słodycze, książki, akcesoria sportowe czy po prostu karty prezentowe. W odwrocie znajdą się perfumy, biżuteria i gry komputerowe. Z badań wynika, że prawie połowa Polaków będzie wybierać w tym roku tańsze prezenty, jak np. słodycze, książki, akcesoria sportowe czy po prostu karty prezentowe. W odwrocie znajdą się perfumy, biżuteria i gry komputerowe. Bartek Kiełbowicz
Na święta wydamy średnio o 300 zł więcej niż rok temu, a i tak kupimy mniej. Najbliżsi prezenty dostaną, ale reszta rodziny czy znajomi będą często zawiedzeni.
Lech Mazurczyk/Polityka

Najbardziej pesymistyczny scenariusz na razie się nie spełnił. Centra handlowe ostrzegały, że przy obecnych kłopotach energetycznych mogą je dotknąć okresowe wyłączenia prądu. Szczęśliwie zakupów nie musimy robić po ciemku. Na tym jednak dobre wiadomości się kończą.

W świątecznie przystrojonych galeriach konfliktu nie widać, ale stosunki między właścicielami centrów handlowych i najemcami sklepów jeszcze nigdy nie były tak złe. Obie strony od dłuższego czasu są w stanie zimnej wojny, bo całkiem odmiennie oceniają ogólną sytuację branży. Operatorzy galerii przekonują, że w sumie da się żyć. – Po trudnym okresie lockdownów branża centrów handlowych w 2022 r. notuje dobre wyniki, a liczba klientów jest porównywalna do tej z 2019 r. – ocenia Krzysztof Poznański, dyrektor zarządzający Polskiej Rady Centrów Handlowych. – Obroty z miesiąca na miesiąc są wyższe niż przed pandemią. W ostatnich tygodniach klientów w galeriach jest coraz więcej.

Najemcy powierzchni handlowej widzą to zupełnie inaczej. Zrzeszający ich Związek Polskich Pracodawców Handlu i Usług podkreśla, że obroty rzeczywiście rosną, ale wynika to głównie z inflacji. Co gorsza, czynsze w wieloletnich umowach zapisane są w euro, które umocniło się wobec złotego, a przychody ze sprzedaży liczy się przecież w polskiej walucie. Do tego nieustannie rosną koszty funkcjonowania centrów handlowych, opłaty za prąd, ogrzewanie czy sprzątanie, wreszcie płace pracowników. Najemcy dostają coraz wyższe rachunki, nie znając często szczegółów rozliczeń. Mówiąc wprost, handel w galeriach to słabo prosperujący biznes, a zarządzający obiektami nie są gotowi do wzięcia na siebie części inflacyjnego wzrostu kosztów wszystkiego.

Grudzień to tradycyjnie najważniejszy dla handlu okres w roku.

Polityka 51.2022 (3394) z dnia 13.12.2022; Rynek; s. 42
Oryginalny tytuł tekstu: "Gorące życzenia"
Reklama