Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Saudi Orlenco

Saudi Orlenco. Afera już się rozkręca, Obajtek ma duże kłopoty. Przeciwnik jest wagi ciężkiej

Prezes Daniel Obajtek Prezes Daniel Obajtek Daniel Obajtek / Facebook
Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, strzelił sobie w stopę. Z fuzji. Połączenie Orlenu z Lotosem miało być jego największym triumfem, a stało się przyczyną poważnych kłopotów. A niebawem, być może, nawet dymisji.
W PiS narasta irytacja zachowaniem Obajtka i sytuacją wokół Orlenu. Niewykluczone, że prezes może stracić stanowisko jeszcze przed wyborami.Obywatel Janek W PiS narasta irytacja zachowaniem Obajtka i sytuacją wokół Orlenu. Niewykluczone, że prezes może stracić stanowisko jeszcze przed wyborami.

Wymarzył sobie tę fuzję, ale nie było w tym nic nadzwyczajnego, bo takie marzenia miał przed nim każdy prezes Orlenu. Istnienie Grupy Lotos, niezależnego państwowego gdańskiego konkurenta, było dla nich zawsze rzeczą niezrozumiałą i irytującą. Na co komu konkurencja, gdy można mieć monopol, który jest zawsze bardziej dochodowy? Dlatego niedawno Obajtek zaprosił wszystkich swoich poprzedników do warszawskiej centrali na ul. Bielańską, by uczcić z nimi fakt, że jemu się udało to, o czym wszyscy marzyli. Grupa Lotos została wreszcie wchłonięta. Większość przyjęła zaproszenie i gratulowała, niezależnie jaka polityczna siła wyniosła ich kiedyś na prezesowski fotel.

Obajtek lubi grać role ponadpartyjnego menedżera profesjonalisty, choć pod względem politycznej siły żaden z poprzedników mierzyć się z nim nie może. Był nawet okres, gdy w PiS uznawano go za potencjalnego następcę premiera Morawieckiego. Dlatego przyjmuje w swoim gabinecie posłów nie tylko z PiS, ale i z opozycji i ubolewa, jak obecna władza potraktowała jego poprzedników – byłego szefa Orlenu Jacka Krawca i byłego prezesa Lotosu Pawła Olechnowicza. Mowa tu o tradycyjnej procedurze stosowanej wobec byłych prezesów spółek Skarbu Państwa – wyciągania z łóżek przez służby specjalne, skuwania kajdankami i wożenia pod byle pretekstem przez Polskę do prokuratury na przesłuchanie. Obajtek wie, że i jego kiedyś zapewne to czeka.

Prezent prezesa

Tę fuzję Obajtek dostał od Jarosława Kaczyńskiego w prezencie, bo szef PiS ma do niego dziwną słabość, więc niczego nie jest mu w stanie odmówić. Ale szef Orlenu obchodził się z tą fuzją, jak komendant Szymczyk z granatnikiem, więc doszło do wybuchu. Wybuchł polityczny skandal. Afera Lotosu właśnie się rozkręca, a jej dynamikę i skutki trudno jeszcze przewidzieć.

Polityka 1/2.2023 (3396) z dnia 27.12.2022; Rynek; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Saudi Orlenco"
Reklama