Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Boeingiem na skróty

Co się tak naprawdę stało z Boeingiem? Festiwal horrorów podziurawił mu reputację

Boeing 737 MAX Boeing 737 MAX Boeing
Dobre samoloty produkują solidni inżynierowie, a nie sprytni buchalterzy. Ale w kontekście ostatnich wpadek największej firmy w branży trzeba zapytać, czy wciąż chodzi o produkowanie dobrych samolotów.

Jeśli to nie Boeing, nie lecę – do dziś firma sprzedaje kubki do kawy i T-shirty z tym sloganem. Ciekawe, ilu pasażerów zada sobie takie pytanie przed wylotem na majówkę?

To hasło jest pamiątką ze świetnej przeszłości. Z czasów, kiedy Boeing był dumą amerykańskiego przemysłu, symbolem niezawodności, towarem nr 1 na liście eksportu USA. Kiedy jego samoloty nie gubiły drzwi ewakuacyjnych w powietrzu – a to przydarzyło się w styczniu maszynie Alaska Airlines. Kiedy nie musiały co rusz awaryjnie lądować – cztery świeże przypadki; najnowszy z początku kwietnia (Southwest Airlines). Kiedy regulatorzy lotnictwa na całym świecie nie uziemiali maszyn Boeinga z obawy przed kolejną awarią. I kiedy w katastrofach tych maszyn nie ginęły setki ludzi – w niespełna pięć miesięcy w dwóch tragicznych wypadkach Boeinga 737 MAX 8 zginęło 348 osób.

28 października 2018 r. pierwszy z nich, linii Lion Air, wystartował z Bali w kierunku Dżakarty. Po niespełna sześciu minutach automatyczny pilot skierował dziób w dół. Powtórzył ten manewr trzy razy, ale załodze udało się go obejść i samolot bezpiecznie dotarł do celu. Następnego dnia ten sam samolot z nową załogą wystartował z Dżakarty. Automatyczne urządzenie sterujące znów włączyło się po trzech minutach lotu i samolot zanurkował 250 m. Tym razem piloci nie dali rady i po 12 minutach lotu maszyna spadła do Morza Jawajskiego. Zginęło 181 pasażerów i ośmiu członków załogi.

10 marca 2019 r. identyczny los spotkał ten sam model 737 MAX 8 w locie 302 Ethiopian Airlines, z Addis Abeby do Nairobi. Maszyna zaczęła opadać półtorej minuty po starcie. Kokpit wypełnił się lawiną alertów dźwiękowych i wizualnych. Mimo interwencji pilotów sześć minut po starcie samolot uderzył w ziemię. Zginęło 149 pasażerów i cała załoga.

Polityka 18/19.2024 (3462) z dnia 23.04.2024; Rynek; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Boeingiem na skróty"
Reklama