Węgiel do muzeum
To koniec epoki węgla? Mieliśmy czarne złoto, a mamy czarną rozpacz
4 grudnia 2024
9 minut czytania
Miliardy dopłacamy do kopalń wydobywających coraz mniej węgla, który potem zalega na coraz większych zwałach. A w tym czasie do Polski płyną statki z węglem z importu. Czy ktoś to zrozumie?
Tradycyjnie przed Barbórką górnicy ruszyli na Jasną Górę z uroczystą pielgrzymką. W tym roku ze szczególną intencją, którą przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” Jarosław Grzesik przed obrazem Czarnej Madonny streścił tak: „Modlimy się, żeby rządzący zrozumieli, że węgiel kamienny i brunatny to jest nasze ostatnie dobro i bogactwo narodowe. To jest surowiec, który może zapewnić Polakom bezpieczeństwo energetyczne, również bezpieczeństwo naszym rodzinom. Bez węgla, bez energetyki opartej o węgiel, bez ciepłownictwa opartego o węgiel, nie będziemy mieli prądu”.
Zielony wypycha czarny
Polityka
50.2024
(3493) z dnia 03.12.2024;
Rynek;
s. 47
Oryginalny tytuł tekstu: "Węgiel do muzeum"