Ile za czarną godzinę?
Jak żyć bez prądu? A bez światła i wody? Domowy poradnik bezpieczeństwa energetycznego
„Poradnik bezpieczeństwa” jest już drugą instrukcją, jaką dostajemy. Poprzednia z 2022 r. „Bądź gotowy – poradnik na czas kryzysu i wojny”, przygotowywała głównie do wojny i radziła, jak przed nią uciekać (choć nie mówiła dokąd). Sporo było o strzałach, wybuchach, skażeniu radioaktywnym i żołnierzach obcych armii. Obecna wersja jest nieco mniej militarna. Ma nas przygotować na rozmaite dramatyczne doświadczenia, w tym także niewojenne kataklizmy: pożary, powodzie, przerwy w dostawie prądu, cyberataki itd.
Poradnik nie jest wyłącznie polskim pomysłem. Podobne powstały w innych krajach Europy w ramach Unijnej Strategii Gotowości. Komisja Europejska zwróciła się też do obywateli UE z wezwaniem o przygotowanie zestawu przetrwania, abyśmy we własnym zakresie zapewnili sobie – jak wyjaśniała Hadja Lahbib, komisarz UE ds. gotowości i zarządzania kryzysowego – wystarczającą ilość żywności, leków i energii na wypadek nieprzewidzianego kryzysu. To właśnie za sprawą tych zaleceń w „Poradniku” znalazła się instrukcja, by zgromadzić zapasy na 72 godziny. W przypadku wody mają to być 3 litry na osobę dziennie (dwa do picia, jeden do celów higienicznych). Poprzednio zalecano, by zapas wystarczył na tydzień. Bruksela jednak uznała, że trzy doby wystarczą, by władze państwowe jakoś ogarnęły sytuację. Bo na rządach też spoczywa obowiązek gromadzenia awaryjnych zapasów.
Czytaj też: Tylko bez paniki!
Jak żyć bez prądu?
O tym, jak przetrwać najgorsze, najlepiej wiedzą preppersi (od ang. prepare – przygotowywać), czyli ludzie, którzy od dawna są przekonani, że armagedon to tylko kwestia czasu, i przygotowują się do niego z głębokim przekonaniem, że zdołają przetrwać koniec świata.