Animki w służbie reklamy

Potwornie dziecinne
Bywają brzydkie i mają wyłupiaste oczy. Mimo to zdobywają serca klientów. Są gwiazdami popkultury, ale nie żądają ­niebotycznych honorariów. Wirtualne stwory reklamowe podbijają nasz rynek.

Od kilku tygodni w centrum Warszawy na przechodniów spogląda gigantyczna brązowa istota w czapce pilotce. W innych polskich miastach na ulicach pojawiły się plakaty, na których ów stwór z promiennym uśmiechem zapewnia, że widzi wszystko. Kto się zainteresuje, może wejść na stronę firmy kurierskiej UPS, która zapłaciła za tę kampanię reklamową. Wtedy okazuje się, że stwór to tzw. widget – internetowa aplikacja, która po ściągnięciu i zainstalowaniu w komputerze usprawnia współpracę z UPS.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną