Prognoza ostrzegawcza
Komisja Europejska bije na alarm: recesja w Polsce ma sięgnąć 1,4 proc., a jeszcze dzień wcześniej mówiono o 1,7 proc. Skąd ta fatalna prognoza?

Bo KE czarno widzi ten rok w całej UE, dla której przewiduje czteroprocentowy spadek gospodarczy, a dla Niemiec, głównego odbiorcy polskich towarów i usług - minus 6 proc. Poza tym okazuje się, że to w europejskich bankach tkwi więcej toksycznych papierów niż w amerykańskich. I ich centrale mogą więc bardziej martwić się o swoje spółki-matki w starej UE, niż o ich córki w Polsce i jeszcze bardziej przykręcą kurek z kredytami naszym przedsiębiorstwom.

Mimo to jednak czarna prognoza nie musi się spełnić.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną