Komórka lubi dzwonić przed chórem
Rozmowa z ojcem Leonem Knabitem, benedyktynem, o nieprzemijaniu.
Ojciec Leon Knabit
Krzysztof Karolczyk/Agencja Gazeta

Ojciec Leon Knabit

Marcin Wilk: – Przed półwiekiem ojciec wstąpił do zakonu benedyktynów w Tyńcu. 26 grudnia – 80 urodziny. Czy ojciec często myśli o przemijaniu?

Leon Knabit: – Kiedy jestem w zakonie, nie sposób o tym nie myśleć. Benedyktyni to w końcu 1500 lat! Fundacja w Tyńcu z kolei to prawie tysiąclecie. A że my składamy śluby nie na zakon w ogóle, ale na konkretny klasztor – więc dla mnie w pewnym sensie jest przemijanie i nie ma przemijania.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną