Po co nam olimpiada?

Gorąco na mrozie
Do czego tak naprawdę jest nam potrzebna olimpiada?
CANADIAN PRESS IMAGES/BEW

Czas zimowych igrzysk olimpijskich polski kibic przyjmował przez lata bez wielkich wzruszeń i nadziei. Nasi reprezentanci bowiem wiernie trwali przy zasadzie głoszonej na początku XX w. przez barona Pierre’a de Coubertina, iż ważniejszy od wyniku jest sam udział. Niestety, przymuszeni rzeczywistością. Konkurenci najpierw się oddalili, aż wreszcie znikli z pola widzenia.

Emocje przy okazji zimowych igrzysk przeżywali więc tylko kibice kosmopolici, zdolni do uniesień ze względu na piękno rywalizacji jako takiej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną