Raport "Obiegi kultury"

Czy pirat wydaje więcej na kulturę?
Co tak naprawdę różni tych, którzy ściągają nielegalne pliki, od praworządnych użytkowników Internetu?
PantherMedia

Przy okazji niedawnych sporów i dyskusji o ACTA dziennikarze i publicyści wielokrotnie przywoływali zdumiewające wyniki badań dotyczących tzw. nieformalnego obiegu kultury, zwanego przez innych piractwem. W raporcie – zatytułowanym „Obiegi Kultury” – powołując się na procenty i słupki stawiano mocną tezę, że to właśnie piraci są najczęstszymi nabywcami książek, to oni zakupują filmy i zapełniają sale kinowe. W mediach masowych teza ta zaczęła funkcjonować w prostej wersji, jednocześnie sugerującej związek przyczynowy: „im kto więcej ściąga, tym więcej płaci za kulturę”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną