Wywiad: Horror bicia dzieci

Jednostka chorobowa T-74
Rozmowa z prof. dr. hab. med. Bibianą Mossakowską o krzywdzeniu dzieci, które nie bierze się znikąd.
Do mediów trafiają przypadki najbardziej drastyczne, a o ilu rodzinnych tragediach w ogóle nie wiemy? - zastanawia się prof. Bibiana Mossakowska.
Kate Brooks/Polaris/EAST NEWS

Do mediów trafiają przypadki najbardziej drastyczne, a o ilu rodzinnych tragediach w ogóle nie wiemy? - zastanawia się prof. Bibiana Mossakowska.

Paweł Walewski: – Co czuje lekarka, która swoje życie zawodowe poświęciła ratowaniu dzieci, gdy słyszy o kolejnej tragedii: o dziecku bitym, porzuconym, utopionym?
Bibiana Mossakowska: – Smutek i żal, choć nie tylko w stosunku do tych dzieci.

Do mediów trafiają przypadki najbardziej drastyczne, a o ilu rodzinnych tragediach w ogóle nie wiemy? Odczuwam smutek, że we wszystkich mediach ciągną się sprawy Madzi, Bartosza czy Szymona, a nic nie wiadomo o przyczynach tych tragicznych zdarzeń – dlaczego tak się stało, dlaczego do nich doszło?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną