Imperia Gesslerów

Patent na Gesslera
Wyrafinowana prostota Marty, celebryckość i rozbuchany barok Magdy, teatralność i niekończące się długi Adama. Gessler – jedna marka, ale trzy różne patenty na restauracyjny biznes.
Kraków kupił charakterystyczny styl Adama Gesslera - na granicy groteski: muszki, sygnety, kraciaste spodnie, przedwojenne maniery.
Jakub Ociepa/Agencja Gazeta

Kraków kupił charakterystyczny styl Adama Gesslera - na granicy groteski: muszki, sygnety, kraciaste spodnie, przedwojenne maniery.

Jeśli chodzi o ekspansję terytorialną, pierwsze miejsce zajmuje Adam. Ma lokale nie tylko w Warszawie i Krakowie, gdzie niedawno kupił hotel Francuski, ale także w Londynie. To znaczy właściwie nie ma. Bo oficjalnie Adam Gessler nie ma absolutnie nic. Nawet własnego mieszkania, które dwa dni przed licytacją komorniczą przepisał na brata Piotra. I chociaż zadłużony jest od lat, tym chyba ostatecznie udało mu się wkurzyć publiczność. Na Facebooku organizowany jest bojkot konsumencki i akcja „Zjedz u Gesslera i nie zapłać”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną