Z życia polskich minimalistów

Stać ich na mniej
Umówili się, że przez pół roku będą kupować tylko to, co niezbędne. Zaczęli 1 kwietnia, skończyli 30 września. Dobrowolnie ograniczyli konsumpcję. Co to zmieniło w ich życiu?
Jan Koza/Polityka

Sześć rodzin, dwoje singli, pojedyncza matka z córkami. Górny Mokotów, Ząbki, domy w Krakowie, Częstochowie i Reykjaviku, kawalerka we Wrocławiu, blokowisko w Skawinie, wieś niedaleko Białej Podlaskiej. Po odliczeniu rachunków i stałych zobowiązań mieli do dyspozycji od 600 do 6000 zł miesięcznie na gospodarstwo domowe. Każdy sam decydował, co jest dla niego niezbędne.

Lena (32 lata, mama dwójki dzieci, dorabia szyciem, zdarza się, że mają z mężem na życie 600 zł) już raz próbowała przeżyć miesiąc bez kupowania.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną