Ogrodnicza partyzantka miejska

Wysiewy miast
W wielu miastach pojawiły się pierwsze oddziały partyzantki ogrodniczej. Ochotnicy, nie oglądając się na służby zieleni miejskiej, obsadzają i obsiewają samowolnie kawałki gruntów, placyków, skwerów – miejskiej ziemi niczyjej.
Kolektywne wysadzanie Żoliborza; duet artystyczny Kwiatuchi wraz z sąsiadami po raz trzeci ukwiecił al. Wojska Polskiego.
Marta Sapała/Polityka

Kolektywne wysadzanie Żoliborza; duet artystyczny Kwiatuchi wraz z sąsiadami po raz trzeci ukwiecił al. Wojska Polskiego.

Iga Bomberka. Kto powiedział, że tylko miasto ma decydować o dystrybucji zieleni na wspólnych terenach? – pytają samozwańczy kreatorzy miejskiego krajobrazu. Zrzeszeni w strukturach (stołeczne Kwiatki Bratki, Kwiatuchi i kolektyw Siejewmieście, poznański Zieleniak, łódzki Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapeutyczny i inne) oraz ci, którzy w pojedynkę dopuszczają się aktów ogrodniczej samowolki. Wysadzenia nagietków na podwórku, zainstalowania siewki klonu na miejscu po ściętym drzewie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj