Białe małżeństwa. Chcą, ale nie mogą
Są w Polsce pary, które trwają w nieskonsumowanym związku nawet 20 lat. Ale coraz częściej podejmują decyzję o leczeniu.
Specjaliści podkreślają, że pacjentem w terapii zawsze jest para i nie chodzi o to, by szukać odpowiedzi na pytanie, czyja to wina.
Rawpixel.com/StockSnap.io

Specjaliści podkreślają, że pacjentem w terapii zawsze jest para i nie chodzi o to, by szukać odpowiedzi na pytanie, czyja to wina.

Na terapię trafiają te dobre, zżyte małżeństwa. Te mniej dobrane rozpadają się szybko, rozsadzane napięciem i frustracją. Krystyna podjęła decyzję o rozwodzie już pół roku po ślubie. Wcześniej znali się krótko. To było zauroczenie. On był wrażliwy, inteligentny, czuły i bardzo religijny. Nie miał doświadczeń erotycznych z kobietami. Ona nie ukrywała, że miała wcześniej kilku partnerów. Wspólnie uznali, że to żaden problem, ale nalegał, by ze swoim pierwszym razem zaczekali do ślubu. W noc poślubną nic się nie wydarzyło; goście, alkohol, oboje usnęli zmęczeni.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną