Społeczeństwo

Fanatomia

Fanatyczni kibice Ruchu Chorzów

Kibice Ruchu Chorzów podczas meczu z Cracovią, sierpień 2013 r. Kibice Ruchu Chorzów podczas meczu z Cracovią, sierpień 2013 r. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Oburzacie się na nas? A co wy z tego rozumiecie?
Feta po awansie Ruchu Chorzów do ekstraklasy.Irek Dorożański/Edytor.net Feta po awansie Ruchu Chorzów do ekstraklasy.

Nie jesteśmy kibicami, ale fanatykami. Kibic przyjdzie na własny stadion albo nie przyjdzie, jak mu się nie chce. Fanatyk przyjdzie zawsze. Bijemy się, ale nie dla zadymy. Kiedy trzeba gościa oklepać, klepiemy. Rozumiemy się?!

Wynajmujemy autokary albo pociągi, użeramy się z policją, potem z fanami gospodarzy, potem znów z policją. Wynik meczu to sprawa drugorzędna, liczy się obecność. Jeździmy, żeby wszyscy wiedzieli, że to my przyjechaliśmy. To my, to my, chorzowskie psy! Rozumiemy się?

Polityka 35.2013 (2922) z dnia 27.08.2013; Temat tygodnia; s. 15
Oryginalny tytuł tekstu: "Fanatomia"

Czytaj także

Społeczeństwo

Lekarka: Polska odwróciła się od pacjentek

„Osoby, które argumentują ten wyrok troską o życie i rodzinę, kradną czas kobietom. Decyzja trybunału sprawi, że te z nich, które chciały być matkami, nigdy nimi nie będą. A nas stawia w sytuacji nieetycznej” – mówi Kaja Filaczyńska, inicjatorka listu otwartego do TK, pod którym podpisało się niemal tysiąc lekarek i lekarzy.

Mateusz Witczak
23.10.2020