Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Fanatomia

Fanatyczni kibice Ruchu Chorzów

Kibice Ruchu Chorzów podczas meczu z Cracovią, sierpień 2013 r. Kibice Ruchu Chorzów podczas meczu z Cracovią, sierpień 2013 r. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Oburzacie się na nas? A co wy z tego rozumiecie?
Feta po awansie Ruchu Chorzów do ekstraklasy.Irek Dorożański/Edytor.net Feta po awansie Ruchu Chorzów do ekstraklasy.

Nie jesteśmy kibicami, ale fanatykami. Kibic przyjdzie na własny stadion albo nie przyjdzie, jak mu się nie chce. Fanatyk przyjdzie zawsze. Bijemy się, ale nie dla zadymy. Kiedy trzeba gościa oklepać, klepiemy. Rozumiemy się?!

Wynajmujemy autokary albo pociągi, użeramy się z policją, potem z fanami gospodarzy, potem znów z policją. Wynik meczu to sprawa drugorzędna, liczy się obecność. Jeździmy, żeby wszyscy wiedzieli, że to my przyjechaliśmy. To my, to my, chorzowskie psy! Rozumiemy się?!

***

Radny miejski Chorzowa Ryszard Sadłoń, dla fanów Ruchu po prostu Rysiek, jeździ na wyjazdówki, ale – co przyznaje z zażenowaniem – na miejsca dla VIP. – Przyśpiewka o chorzowskich psach to ich sposób odreagowania. Nazywacie nas kibolami, pseudokibicami i bandytami, to proszę, jesteśmy tacy, jakimi nas chcecie – psy, które mogą ugryźć. To ich maska.

A co pod maską? Nie są tacy źli, są różni. Rysiek Sadłoń ma ich na co dzień, wie wszystko o duszy fanatyka, bo sam nim jest, chory na Ruch Chorzów od dziecka. Zaraził tym syna Łukasza, dzisiaj 24-latka. Łukasz jest niebieski i taki pozostanie. Jeździ na mecze wyjazdowe, psioczy na policję i śpiewa kibicowskie hymny. Radny Sadłoń dostrzega w fanatykach zróżnicowanie dokładnie takie jak w społeczeństwie. Wykształceni i prostacy, mądrzy i durnie, uczciwi i kryminaliści.

Przyszli kiedyś do radnego: Rysiek, pomóż zorganizować pielgrzymkę. Miała przesłanie dziękczynne, bo Ruch cudem uratował licencję na grę w Ekstraklasie. Poszli do Piekar, kilkuset fanatyków, mężczyzn i kobiet. W Piekarach mieszkają różni, także fanatycy Górnika Zabrze. Z okien leciały jajka i bluzgi. – A oni aż pulsowali, żeby dać odpór.

Polityka 35.2013 (2922) z dnia 27.08.2013; Temat tygodnia; s. 15
Oryginalny tytuł tekstu: "Fanatomia"
Reklama