Podbrzusze w podziemiu. O aborcji się nie mówi, aborcję się robi

Aborcja online
Dzielenie się własnymi przeżyciami nie jest karalne. Dzięki temu działa w Polsce internetowe podziemie kobiet, które wspierają się podczas farmakologicznej aborcji.
W Polsce słowo „aborcja” ciężko przechodzi kobietom przez gardło.
Kristina Paukshtite/StockSnap.io

W Polsce słowo „aborcja” ciężko przechodzi kobietom przez gardło.

[Artykuł ukazał się w POLITYCE 12 listopada 2013 roku]

Przestraszona”, „nowa – pełna obaw”, „zrozpaczona”, „umieram z przerażenia”, „chora ze strachu” – to tytuły pierwszych postów. Zawsze któraś z wolontariuszek jest online i uspokaja: „Na pewno nie zostawimy cię samej. Jak widzisz, jest nas dużo i na pewno któraś będzie z tobą, wirtualnie za rękę potrzyma”. „Ciąża to nie wyrok. Wyrok to śmierć, a z niechcianą ciążą sobie poradzisz.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną