Grammy dla Włodka Pawlika

Samotny wilk
Pierwsza jazzowa nagroda Grammy dla Polaka, Włodka Pawlika, wydaje się zaskoczeniem. Ale stoi za nią wieloletnia kariera, współpraca ze znanym trębaczem Randym Breckerem oraz najstarsze miasto w Polsce.
Wolność i niezależność – to zawsze najbardziej liczyło się dla Włodka Pawlika. Jest typem samotnego wilka.
Tomasz Urbanek/EAST NEWS

Wolność i niezależność – to zawsze najbardziej liczyło się dla Włodka Pawlika. Jest typem samotnego wilka.

Na ogłoszenie wyników Włodek Pawlik pojechał z żoną, a zarazem swoją menedżerką, Jolantą Pszczółkowską-Pawlik. Są parą jeszcze od czasu studiów pianistycznych u Barbary Hesse-Bukowskiej w warszawskiej Akademii Muzycznej; ona pracuje dziś na tej uczelni ze śpiewakami, to z nią Karol Kozłowski nagrał w zeszłym roku swoją Schubertowską płytę, która stała się jednym z powodów jego nominacji do Paszportu POLITYKI.

W Los Angeles mieli poczucie, że dostali się w oko cyklonu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj