Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

W galerii odmieńców

Paolo Sorrentino - spadkobierca Felliniego

Niezależnie gdzie i z kim pracuje Sorrentino, wciąż kręci jakby ten sam film. Z przegranym, przeżywającym kryzys tożsamości, samotnym bohaterem w roli głównej. Niezależnie gdzie i z kim pracuje Sorrentino, wciąż kręci jakby ten sam film. Z przegranym, przeżywającym kryzys tożsamości, samotnym bohaterem w roli głównej. Forum
Kim u licha jest Paolo Sorrentino – człowiek nominowany do Oscara, nazywany gwiazdą i spadkobiercą Felliniego?
Paolo Sorrentino i włoska aktorka Sabrina Ferilli na festiwalu w Cannes, maj 2013 r.Ian Langsdon/EPA/PAP Paolo Sorrentino i włoska aktorka Sabrina Ferilli na festiwalu w Cannes, maj 2013 r.

O 44-letnim reżyserze samouku przypomniano sobie w grudniu ubiegłego roku na gali Europejskich Nagród Filmowych. Dostał wtedy nagrodę za reżyserię. Wizjonerski dramat Sorrentino „Wielkie piękno” nieoczekiwanie zdobył też tytuł najlepszego filmu Starego Kontynentu. W połowie stycznia małomówny Włoch odebrał Złoty Glob oraz nominację do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Został okrzyknięty liderem nowego kina włoskiego.

Sorrentino jest indywidualistą. Ma niezwykły dar opowiadania w sposób lekki, półżartobliwy o sprawach wagi ciężkiej. W karykaturalnym opisie jakiegoś wycinka rzeczywistości stara się zawsze uchwycić uniwersalne mechanizmy funkcjonowania zwariowanego, chaotycznego świata, w którym wyższe wartości uległy zdegradowaniu i wyjałowieniu. Na co dzień skromny, trzymający się na uboczu, tworzy kino wybitnie autorskie, pozagatunkowe. Lubi ukazywać rzeczywistość w krzywym zwierciadle, przerabia ją tak, by wyglądała na halucynację pełną paradoksalnych sytuacji i złośliwych powtórzeń losu. W jego filmach znajdziemy mieszankę poezji, transowej muzyki, snów, dziwnych postaci, jakby żywcem przeniesionych z kultowych filmów braci Coen albo Davida Lyncha. Sorrentino nie założył żadnej grupy twórczej, nie skupia wokół siebie rówieśników. Nie stał się przywódcą duchowym pokolenia, jak starszy od niego o 17 lat Nanni Moretti. Najlepiej pasuje do niego określenie samotnik, piewca alienacji.

Sacrum i profanum

„Wielkie piękno”, szósty w dorobku pełnometrażowy film Sorrentino, który właśnie wchodzi do polskich kin, to zrealizowana z niezwykłą precyzją i dyscypliną barokowa satyra na hipokryzję elit.

Polityka 6.2014 (2944) z dnia 04.02.2014; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "W galerii odmieńców"
Reklama