Pakiet Onkologiczny pod lupą

Rak pod krótką zieloną kołdrą
Pakiet onkologiczny to desperacka próba ratowania polskiej onkologii za pomocą zielonej karty i przegrupowania pacjentów z dwóch do trzech kolejek. Dał nadzieję, nie dodał pieniędzy.
Ci chorzy, u których chorobę stwierdzono po 1 stycznia, dostali nadzieję, że będzie lepiej. Ale lepiej nie jest.
Anna Musiałówna/Polityka

Ci chorzy, u których chorobę stwierdzono po 1 stycznia, dostali nadzieję, że będzie lepiej. Ale lepiej nie jest.

Onkolodzy nie zostawiają na reformie suchej nitki: bubel biurokratyczny, nieudany eksperyment medyczno-prawny na żywym organizmie społeczeństwa. Padają też konkretne, szczegółowe zarzuty.

Minister Arłukowicz milczy, informując tylko o ilości wydanych zielonych kart (diagnostyki i leczenia onkologicznego, DiLO): do 12 marca 74 tys. Zapowiada pierwszą ocenę swojej flagowej reformy dopiero w kwietniu, po upływie trzech miesięcy. – To największy błąd Ministerstwa Zdrowia – uważa dr Jerzy Gryglewicz, ekspert ds.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj