Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Ile Kukiza w Kukizie

Z życia sfer

Polacy nie ufają niektórym politykom, więc nic dziwnego, że ci politycy decydują się działać nie jako oni, tylko jako ktoś inny.

Jarosław Kaczyński zorientował się już, że jako on niczego nie wygra, dlatego postanowił wygrywać jako Andrzej Duda i Beata Szydło. Okazało się, że wielu Polaków może Jarosława Kaczyńskiego poprzeć, pod warunkiem że to nie będzie on, lecz ktoś chociaż trochę do niego niepodobny. Nie bardzo wiadomo tylko, czy polityk ten odniósł sukces, czy raczej poniósł porażkę? Sprawę najjaśniej wyłożył Marek Migalski, pisząc, że „Duda pokonał Komorowskiego, bo wcześniej Kaczyński pokonał Kaczyńskiego” (z którym to Kaczyńskim, jak rozumiem, wcześniej Kaczyński przez osiem lat przegrywał). W ten sposób były europoseł PiS odsłonił trudną i nieoczywistą prawdę, że aby polityk ze sobą wygrał, musi ze sobą przegrać.

Niektórzy Polacy nie ufają politykom, którzy są za bardzo sobą. Taki Radosław Sikorski ma opinię utalentowanego dyplomaty i mówi się, że mógłby zrobić wielką karierę, gdyby tylko nie był Sikorskim. Jako Sikorski nie jest on – mimo swoich niezaprzeczalnych walorów – ceniony i akceptowany przez wielu polityków oraz wyborców, dlatego chodzą słuchy, że w polskiej polityce jest skończony. Także naszej pani premier doradza się, żeby zamiast sobą była Tuskiem, bo jako Ewa Kopacz wyczerpała już swoje możliwości. Mówi się, że jeśli w dalszym ciągu będzie sobą i nie zacznie być Tuskiem lub kimś do niego podobnym, to jesienią może w ogóle przestać być. Zwłaszcza że z zapowiedzi PiS wynika, że o wiele lepszą nią byłaby Beata Szydło.

Sporo dyskutuje się o niebezpieczeństwach czyhających na Pawła Kukiza. W jednym z niepokornych tygodników przeczytałem nawet, że obecnie Kukizowi najbardziej może zaszkodzić sam Kukiz.

Polityka 27.2015 (3016) z dnia 30.06.2015; Felietony; s. 4
Oryginalny tytuł tekstu: "Ile Kukiza w Kukizie"
Reklama