Społeczeństwo

Polska festyniarska

Festyny dla polskiej rodziny

Wybory Miss Lata Opatowa. Wybory Miss Lata Opatowa. Łukasz Zarzycki
Co weekend – setki festiwali, festynów i pikników. Ale uczestnicy sołeckiego święta w Babie nigdy nie spotkają się z widzami Open’era. Mają też coraz większy kłopot z ich zrozumieniem. Bo zabawa dzieli Polskę nie mniej niż polityka.
Gdyński Open’er dla wielkomiejskiej klasy średniej.Paweł Skraba/Reporter Gdyński Open’er dla wielkomiejskiej klasy średniej.

Na Dni Stężycy (lubelskie) wchodzi się przez dmuchaną bramę z logo znanego banku. Jurek Kożuchowski, rocznik 1970, bezrobotny bez prawa do zasiłku, pokonuje ją w półzgięciu, mającym zamaskować cztery butelki żubra ukryte w spodniach. Opłaca się, bo za dmuchaną bramą cena piwa skacze trzykrotnie. – Porobiło się – mówi Kożuchowski, mijając ogrodzone taśmą (z logo banku) stragany z żelkami i watą cukrową, scenę (z występującym zespołem góralskim), strefę dzieci (z malowaniem twarzy) i sportowców rozgrzewających się na bieg dla chorej Majeczki (każdy może wybiegać 10 zł, od sponsora).

Polityka 34.2015 (3023) z dnia 18.08.2015; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Polska festyniarska"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Fundusz Odbudowy. Po co lewicy romans z PiS?

Inicjatywa i sprawczość. Na dźwięk tych słów politycy polskiej opozycji tracą rozum. Nie tylko lewicy zresztą.

Łukasz Lipiński
27.04.2021