Społeczeństwo

Minister kulturalny

Z życia sfer

O prof. Glińskim – wicepremierze, ministrze kultury, a w przeszłości kandydacie na premiera technicznego i na wiele innych stanowisk – pisać lubię i robię to chętnie, gdyż jest on osobą nietuzinkową.

Panuje opinia, że gdyby takie osoby nie istniały, należałoby je wymyślić, z tym że na szczęście prof. Glińskiego wymyślać nie trzeba, bo wymyślił go już Jarosław Kaczyński, początkowo zresztą w skromnej wersji na tablet. Już w tej wersji profesor był szalenie poruszający, ale w pełni rozbłysnął dopiero na ekranie TV.

Rozbłysk był szczególnie oślepiający, gdy niedawno wicepremier oburzył się w telewizyjnym studiu na dziennikarkę, która cynicznie próbowała zadać mu pytanie niemające żadnego związku z odpowiedziami, jakich zamierzał udzielić.

Polityka 49.2015 (3038) z dnia 01.12.2015; Felietony; s. 4
Oryginalny tytuł tekstu: "Minister kulturalny"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001