Społeczeństwo

Fraki i frykasy

Karnawałowe przysmaki

Langusta z piekarnika Langusta z piekarnika Felbert Eickenberg/Stock4B / Getty Images
Wszyscy lubimy się bawić, tańczyć i biesiadować. Szukamy do tego okazji przez cały rok. W karnawale możemy szaleć bez dodatkowego usprawiedliwienia. Jak się przed laty do balów szykowano i co na nich jadano?
Co dobrego za stołem?Marek Raczkowski/Polityka Co dobrego za stołem?

Na bal w zamożnym i tzw. przyzwoitym domu zjeżdżało zwykle 300–400 osób. Przygotowanie takiego przedsięwzięcia wymagało nie lada jakich starań i zabiegów. Nawet w tych pałacach, które miały wielkie sale balowe, projektowane przez najlepszych w kraju architektów, ozdabiane przez cieszących się renomą malarzy i sztukatorów, przed balem przygotowywano specjalne dekoracje z kwietnych girland i festonów. W pierwszej ćwierci XIX w.

Polityka 4.2016 (3043) z dnia 19.01.2016; Ludzie i style; s. 102
Oryginalny tytuł tekstu: "Fraki i frykasy"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020