Społeczeństwo

Czas satrapów i nielotów

Jacy przywódcy na te czasy

Spotkanie G7 w miejscowości Ise-Shima w Japonii, 2016 r. Spotkanie G7 w miejscowości Ise-Shima w Japonii, 2016 r. G7 Pool/Planet Pix / Forum
Brakuje państwu przywódców? Wciąż słyszę i czytam, że tak. A gdyby się jakiś pojawił, to poszlibyście za nim? Słuchalibyście go? Kryzys przywództwa to także kryzys wyborców.
Zbyt długo politycy coś tam ogólnie i miło ludziom opowiadali, ale robili co innego, a częściej robili niewiele. Mało kto się tym interesował. Społeczeństwom miało wystarczyć to, że ich przywódcy serdecznie ich pozdrawiają z kolejnego szczytu. Na fot. spotkanie G7 w Bawarii.A.v.Stocki/Ullstein Bild/Getty Images Zbyt długo politycy coś tam ogólnie i miło ludziom opowiadali, ale robili co innego, a częściej robili niewiele. Mało kto się tym interesował. Społeczeństwom miało wystarczyć to, że ich przywódcy serdecznie ich pozdrawiają z kolejnego szczytu. Na fot. spotkanie G7 w Bawarii.

Nie złośćcie się na Grzegorza Schetynę. Nie wściekajcie się na Ryszarda Petru. Nie bądźcie źli na Donalda Tuska. To nie ich wina, że nie dają rady wzbudzić entuzjazmu. To jest nasza wina. Liberalni demokraci tak od jakiegoś czasu mają, że wybierają ludzi, którzy wydają im się przede wszystkim niegroźni. Problem polega na tym, że niegroźni dla tych, którzy ich wybierają, są też niegroźni dla tych, którzy na wybierających dybią. Między innymi dlatego liberalno-demokratyczna sielanka zamienia się w piekło.

Reklama

Czytaj także

Historia

Gasiłem getto. Świadectwo człowieka, który w czasie powstania w getcie pracował jako polski strażak

Któregoś dnia widziałem tak potworne wydarzenie, że prawie zemdlałem.

Janusz Ostrowski
04.11.2009
Reklama