Społeczeństwo

Czas satrapów i nielotów

Jacy przywódcy na te czasy

Spotkanie G7 w miejscowości Ise-Shima w Japonii, 2016 r. Spotkanie G7 w miejscowości Ise-Shima w Japonii, 2016 r. G7 Pool/Planet Pix / Forum
Brakuje państwu przywódców? Wciąż słyszę i czytam, że tak. A gdyby się jakiś pojawił, to poszlibyście za nim? Słuchalibyście go? Kryzys przywództwa to także kryzys wyborców.
Zbyt długo politycy coś tam ogólnie i miło ludziom opowiadali, ale robili co innego, a częściej robili niewiele. Mało kto się tym interesował. Społeczeństwom miało wystarczyć to, że ich przywódcy serdecznie ich pozdrawiają z kolejnego szczytu. Na fot. spotkanie G7 w Bawarii.A.v.Stocki/Ullstein Bild/Getty Images Zbyt długo politycy coś tam ogólnie i miło ludziom opowiadali, ale robili co innego, a częściej robili niewiele. Mało kto się tym interesował. Społeczeństwom miało wystarczyć to, że ich przywódcy serdecznie ich pozdrawiają z kolejnego szczytu. Na fot. spotkanie G7 w Bawarii.

Nie złośćcie się na Grzegorza Schetynę. Nie wściekajcie się na Ryszarda Petru. Nie bądźcie źli na Donalda Tuska. To nie ich wina, że nie dają rady wzbudzić entuzjazmu. To jest nasza wina. Liberalni demokraci tak od jakiegoś czasu mają, że wybierają ludzi, którzy wydają im się przede wszystkim niegroźni. Problem polega na tym, że niegroźni dla tych, którzy ich wybierają, są też niegroźni dla tych, którzy na wybierających dybią. Między innymi dlatego liberalno-demokratyczna sielanka zamienia się w piekło.

Polityka 31.2016 (3070) z dnia 26.07.2016; Temat z okładki; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Czas satrapów i nielotów"

Czytaj także

Świat

UKRAINA: Wołodymyr i jego drużyna

Prezydent Wołodymyr Zełenski wystartował z najbardziej ambitnym programem reform w historii kraju. Krytycy twierdzą, że ta niecierpliwość zgubi albo jego, albo Ukrainę.

Oleksandra Iwaniuk
18.09.2019