Fakty i mity o przerywaniu ciąży

Aborcja od A do Ja
Toczone od miesięcy spory aborcyjne dowodzą, że skala niewiedzy jest w tej materii ogromna. Niewiele wiemy o aborcji, ale też ogólniej – o zapłodnieniu, ciąży, porodzie i o tym, co dzieje się potem.
Pigułka dzień po nie ma nic wspólnego z aborcją farmakologiczną.
Mirosław Gryń/Polityka

Pigułka dzień po nie ma nic wspólnego z aborcją farmakologiczną.

Wiele kobiet nigdy nie dowiaduje się o tym, że poroniło, myląc poronienie z opóźnioną miesiączką.
Mirosław Gryń/Polityka

Wiele kobiet nigdy nie dowiaduje się o tym, że poroniło, myląc poronienie z opóźnioną miesiączką.

Daria Nepriakhina/StockSnap.io

audio

AudioPolityka Agata Szczerbiak Aleksandra Żelazińska - Aborcja od A do Ja

Najmocniejszych argumentów na rzecz edukacji seksualnej dostarczają dziś posłowie, którzy pewnej wiedzy ze szkół raczej nie wynieśli. W roli ekspertów od aborcji i kobiecego ciała widzą się dziś zwłaszcza politycy PiS, z prezesem tej partii na czele. W ostatnich tygodniach rządzący dzielili się opiniami, które z medycznego i czysto humanistycznego punktu widzenia należałoby uznać za co najmniej kontrowersyjne. Podobny ton pobrzmiewa w stanowczych deklaracjach ruchów pro-life, swoje dorzucają wreszcie hierarchowie Kościoła, już do reszty dezorientując opinię publiczną.

A debata o aborcji bez faktów staje się niemożliwa. Podobnie jak dekonstrukcja mitów. Spróbujmy więc.

Mit 1. Podczas gwałtu nie dochodzi do zapłodnienia z powodu stresu kobiety.

Najpierw posłanka PiS Krystyna Pawłowicz stwierdziła, że przypadki poczęcia dzieci z gwałtu zdarzają się bardzo rzadko. Potem abp Henryk Hoser oszacował, że „tych przypadków nie ma wiele”, bo „fizjologia, która jest narażona na tak ogromny stres, działa w sposób przeciwny możliwości zapłodnienia”. – W rzeczywistości stres jest w stanie zwiększyć odsetek ciąż u kobiet zgwałconych, a nie zmniejszyć, bo to silny bodziec, który może przyspieszać owulację, o ile kobieta jest w okresie przedowulacyjnym – tłumaczy położnik dr Grzegorz Południewski. Potwierdzają to badania Juana Tarina, Toshio Hamatani i Antoniego Cano z 2010 r. Owulacja jest z reguły spontaniczna i następuje regularnie co 26–30 dni. Pod wpływem silnego stresu owulacja może zostać wywołana wcześniej. Z kolei długotrwały, utrzymujący się stres doprowadza do sytuacji odwrotnej – do zatrzymania owulacji (a także menstruacji) i tym samym funkcji reprodukcyjnych kobiety. Istnieją też badania, które sugerują, że kobiety podczas owulacji częściej padają ofiarą gwałtów. Szacuje się, że ponad 90 proc. gwałtów nie jest zgłaszanych na policję. Zgodę na usunięcie ciąży z gwałtu musi wyrazić prokurator, w praktyce normą jest odwlekanie wydania dokumentu do czasu, aż aborcja nie będzie możliwa. Ofiary gwałtów, aby uniknąć pogłębiania traumy, zwykle decydują się na aborcję farmakologiczną z podziemia aborcyjnego.

Mit 2. Aborcja polega na wyrywaniu kleszczami organów płodu. A późna aborcja, w przypadku odkrytych wad płodu – to rwanie na strzępy niemowlęcia.

W rzeczywistości zdjęcia rozkawałkowanych płodów, pojawiające się na manifestacjach pro-life, pochodzą z zabiegów wykonywanych w latach 60. i 70., dotyczących przypadków większych i płodów obumarłych. – Do chwili wynalezienia antyprogestagenu i prostaglandyn, czyli do momentu, kiedy opracowano metody skutecznego poronienia farmakologicznego, w położnictwie był ogromny problem z ciążą obumarłą, było bardzo ciężko taką ciążę wyindukować do porodu, co powodowało, że dochodziło do zabiegów tak radykalnych, że rzeczywiście takie uszkodzone płody wyciągano – precyzuje dr Południewski. – Gdy dr Joanna Banasiuk, prezentując w Sejmie projekt zaostrzający prawo aborcyjne, mówiła, że jedno na 10 dzieci umiera w samotności i w misce, to mówiła bzdury – komentuje.

Płód potencjalną zdolność czucia uzyskuje między 28. a 32. tygodniem. Do 10.–12. tygodnia ciąży stosowane są metody farmakologiczne. Na tym etapie wstępnie wykształcone są kończyny oraz palce, płód ma wielkość niedużej śliwki. Nie wiadomo, jaki procent wszystkich aborcji w Polsce stanowią te późne, dokonywane po 12. tygodniu. W większości zachodnich krajów, gdzie aborcja jest dostępna, np. we Francji, wskazania ustalane są wcześniej i w większości dokonuje się aborcji farmakologicznej. Im później zabiegi są wykonywane, tym gorzej – także dla zdrowia kobiet. W naszej ustawie górna granica wieku płodu nie została określona. Większość szpitali, w których dokonuje się terminacji ciąży, w związku z kontrowersjami dotyczącymi wieku płodu opiera się na wyroku sądu w tzw. sprawie łomżyńskiej. Sąd Najwyższy wyznaczył tę granicę w 24. tygodniu.

Mit 3. Aborcja farmakologiczna jest najniebezpieczniejszą formą przerywania ciąży, ponieważ rozregulowuje gospodarkę hormonalną kobiety.

Badania Światowej Organizacji Zdrowia wskazują, że jest wręcz odwrotnie. W krajach, w których aborcja jest legalna, stosowanie tabletek to prócz aborcji chirurgicznej najpopularniejsza (i zwykle najtańsza) metoda przerywania ciąży polegająca na wywołaniu poronienia. Stosuje się je do 10. tygodnia ciąży (tabletki działają także później, ale takim zabiegom pacjentki poddają się już nie w domu, ale w szpitalach, pod opieką lekarzy). Pierwszego dnia przyjmuje się mifepristone, lek hormonalny hamujący produkcję progesteronu. Po 24 godzinach przyjmuje się misoprostol, zaczynają się krwawienia (ustają po 7–14 dniach) i skurcze.

W Polsce tabletki nie są dopuszczone do obrotu, ale kobiety sprowadzają je do kraju na własny użytek, m.in. za pośrednictwem działającej w Holandii organizacji Women Help Women. – 24 osoby z 18 państw ułatwiają kobietom dostęp do tabletek i udzielają informacji o bezpiecznych metodach aborcyjnych. Jeśli nie ma przeciwwskazań, tabletki wysyłają im pocztą – wyjaśnia Kinga Jelińska, współzałożycielka i dyrektor WHW. Proceder próbują ukrócić celnicy, którzy zatrzymują przesyłki w urzędach, bo nauczyli się je rozpoznawać (choćby po adresie nadania). – Województw, do których nie docierają, jest więcej niż tych, do których docierają – mówi Justyna Wydrzyńska, współzałożycielka Kobiet w Sieci, wirtualnej platformy wymiany doświadczeń. Wymienia zwłaszcza Wielkopolskę, Dolny Śląsk, Małopolskę, Pomorze. Kobiety zamawiają tabletki na poste restante do sąsiednich województw albo próbują wywalczyć swoje prawa, bo zatrzymywanie przesyłek jest rażącym przekroczeniem obowiązków. – Środek jest niedopuszczony do obrotu w Polsce, ale przestępstwo popełniamy wtedy, kiedy wprowadzamy go do obrotu – tłumaczy prawniczka Karolina Więckiewicz, ekspertka w dziedzinie praw reprodukcyjnych.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną