Czego się boją pacjenci z HIV

Odebrana nadzieja
Jak daleko sięgną dobre zmiany w polityce państwa względem AIDS? Na początek odwołano wiceministra Jarosława Pinkasa, który za nią odpowiadał.
„Dobra zmiana” zabiera się za zdrowie publiczne, a choroby zakaźne i przenoszone drogą płciową ściśle się z nim łączą.
Mirosław Gryń/Polityka

„Dobra zmiana” zabiera się za zdrowie publiczne, a choroby zakaźne i przenoszone drogą płciową ściśle się z nim łączą.

Konferencja „Człowiek żyjący z HIV w rodzinie i społeczeństwie”, wieczorna sesja z okazji Światowego Dnia AIDS: – Dziwię się, że wszyscy są zaskoczeni, że tu jestem – wita się z zebranymi Adam Lipiński, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania i społeczeństwa obywatelskiego. Konferencja trwała dwa dni, ale minister spędził na niej 30 minut. Niektóre fachowe określenia, jak te mówiące o terapii osób zakażonych, okazują się zbyt trudne do wyartykułowania: Leki anty… retyro…, przepraszam, retro, antyretrowirusowe.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną