Społeczeństwo

Wakacje na ulicach

Co dalej z protestami

Uczestnicy ruchu Obywatele RP próbują się przeciwstawić nacjonalistom. Wyciągają banery z hasłami o faszyzmie i wstydzie, idą chodnikiem obok marszu. Uczestnicy ruchu Obywatele RP próbują się przeciwstawić nacjonalistom. Wyciągają banery z hasłami o faszyzmie i wstydzie, idą chodnikiem obok marszu. Jacek Turczyk / PAP
Z ulic znikli zbuntowani. Z perspektywy władzy: już się wypaliło. Z perspektywy ulicy: odpoczywamy.
Marsz ONR z okazji 73. rocznicy wybuchu Powstania WarszawskiegoStefan Maszewski/Reporter Marsz ONR z okazji 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego

Lipcowe protesty trwały ponad tydzień. Tłumy przed Sejmem, Pałacem Namiestnikowskim, Sądem Najwyższym i sądami w ponad 200 miastach. Palenie świeczek, skandowanie haseł o demokracji i wolnych sądach. A potem prezydenckie dwa weta i entuzjazm na ulicach. KOD ogłosił zwycięstwo i ustami swoich liderów wezwał do zawieszenia buntu. Place przed sądami zaczęły pustoszeć.

Kiedy SN w trzyosobowym składzie zawiesił sprawę Mariusza Kamińskiego, entuzjazm zgasł jak świeczka. Ulica nie zrozumiała werdyktu, a sędziowie nie potrafili swojego orzeczenia jasno i zrozumiale uzasadnić.

Polityka 32.2017 (3122) z dnia 08.08.2017; Społeczeństwo; s. 30
Oryginalny tytuł tekstu: "Wakacje na ulicach"

Czytaj także

Społeczeństwo

Piotr Woźniak-Starak: na przekór

Mógł pójść na łatwiznę i odcinać kupony od dobrego pochodzenia. Ale wolał inaczej. W bohaterach filmów, które zdążył wyprodukować, bliscy widzą dziś jego samego.

Mariusz Sepioło
30.08.2019