Społeczeństwo

Nowi słuszni

Lustracja szkolnych patronów

Chełchy koło Ełku, prezentacja sztandarów: Gimnazjum im. ks. Jerzego Popiełuszki i SP im. Lecha Aleksandra Kaczyńskiego Chełchy koło Ełku, prezentacja sztandarów: Gimnazjum im. ks. Jerzego Popiełuszki i SP im. Lecha Aleksandra Kaczyńskiego Jan Kucharzyk / EAST NEWS
Patrona ma 60 proc. szkół podstawowych, co trzecie liceum i co czwarta szkoła zawodowa. Miała ich połowa gimnazjów. Teraz jedni patroni wypierają innych.
Tablica w szkole w ChełchachJan Kucharzyk/EAST NEWS Tablica w szkole w Chełchach

Miejsce lidera w rankingu dla papieża Polaka wydaje się niezachwiane. Co prawda pewnych danych brak, bo Ministerstwo Edukacji informuje, że jedynie trochę ponad połowa z 33 830 polskich szkół wpisało swego patrona do ogólnopolskiego systemu informacji SIO, my jednak liczbę „papieskich” szkół odnaleźliśmy na internetowej stronie ich Rodziny. Jest ich sporo ponad tysiąc. Dalej mamy: Mikołaja Kopernika, Marię Konopnicką, Tadeusza Kościuszkę, Janusza Korczaka, Henryka Sienkiewicza, Adama Mickiewicza, Stanisława Staszica, Kornela Makuszyńskiego, kardynała Stefana Wyszyńskiego, ks. Jana Twardowskiego, Jana Brzechwę, Władysława Broniewskiego, Stefana Żeromskiego i Jana Kochanowskiego. W rankingu dominują pisarze, poeci i duchowni. Mamy tam tylko jednego uczonego i jednego wodza. Tylko jedną kobietę.

Ale na przykład w województwie podkarpackim ta sama lista od lat wygląda nieco inaczej. W 2005 r. największej liczbie szkół i przedszkoli patronował Jan Paweł II – 128, po nim byli Konopnicka i kard. Wyszyński (52 i 51), św. Jadwiga Królowa (27), św. Jan Kanty i Kościuszko (24) oraz św. Józef (20). Dopiero za świętymi na kolejnych miejscach lokowali się Kopernik (19), Mickiewicz (18), Sienkiewicz i Ignacy Łukasiewicz (16), Korczak. Dalej byli Armia Krajowa (13), ks. Jan Twardowski (12) i bł. Edmund Bojanowski (12). Teraz, za sprawą likwidowania gimnazjów i ustawy dekomunizacyjnej, która weszła w życie we wrześniu 2017 r. i podzieliła patronów na prawo- i nieprawomyślnych, w całej Polsce wymienia się patronów. W szkołach, tworzonych wskutek deformy edukacji, próbuje się wymieniać starych na nowych.

Czyściciele pamięci

Historia pamięta patronów, których popularność bliska była pojęciu kultu. W II RP chętnie nadawano szkołom imię Józefa Piłsudskiego. Szkoła w Sulejówku-Cechówce przyjęła je jeszcze za życia Marszałka. W powojennej Polsce, poza tolerowanym prezydentem Gabrielem Narutowiczem, z nazw szkół zniknęli Piłsudski, marszałek Edward Śmigły-Rydz i gen. Bronisław Pieracki, a pojawili się bohaterowie z już słusznym ideologicznie życiorysem. W szkole na warszawskim Bródnie patrona płk. Leopolda Lisa-Kulę wymieniono na Ludwika Waryńskiego, a w Radomiu premiera Ignacego Daszyńskiego zastąpił Janek Krasicki.

Po 1945 r. ówcześni czyściciele narodowej i lokalnej pamięci pozbawili kościelnych patronów setki przejętych przez państwo szkół, prowadzonych przez zakony, towarzystwa oświatowe i osoby prywatne. Ateizacyjna czystka objęła nawet księży reformatorów, jak ks. Stanisław Konarski, patron szkoły w Jarocinie. W zamian, nie licząc się z opinią szkolnych społeczności, władze narzucały swoich. Mieli oni monopol na imiona „tysiąclatek”, stawianych z okazji Tysiąclecia Państwa Polskiego. Pierwszą z nich – szkołę nr 7 w Czeladzi w 1959 r. osobiście otworzył Władysław Gomułka, nadając jej imię gen. Karola Świerczewskiego.

W tamtym czasie patronami szkół (także wyższych, które tu pomijamy) zostawali najwyżsi komunistyczni przywódcy, i to nie tylko polscy. W 1967 r. Edward Gierek w Rybniku otworzył Szkołę Rzemiosł Budowlanych im. Włodzimierza Lenina. Tego patrona miało też technikum w Tarnowskich Górach, podstawówka w Piwnicznej i liceum w Zabrzu (dziś LO im. prof. Zbigniewa Religi). Georgi Dymitrow był patronem liceum w Poznaniu, a Feliks Dzierżyński – polskiego liceum w Moskwie oraz szkół w Dąbrowie Górniczej, Aleksandrowie Kujawskim i w Dźbowie koło Częstochowy. Imię Bolesława Bieruta nosiły podstawówki w Kłodawie i Bytomiu oraz zawodówka w Lesznie, a Gomułka patronował szkole w Łukcie pod Ostródą. Z tą komunistyczną wierchuszką w roli patronów szkoły rozstały się na progu III RP, podobnie jak i z takimi patronami, jak Bojownicy PPR (w Bydgoszczy), Milicja Obywatelska (Poznań) czy Przyjaźń Polsko-Radziecka (Biała Podlaska).

Rada pedagogiczna pierwszej w historii szkoły tysiąclatki w Czeladzi pozbyła się narzuconego patrona w 1990 r. z powodu „podważenia wiarygodności postaci”.

Święci lepsi

Przygotowany przez historyków IPN przewodnik po „nazwach do zmiany” bezpośrednio odnosi się do nazw ulic, ale wiadomo, że niesłuszny patron ulicy nie może być słusznym patronem szkoły. Lista wskazanych do usunięcia nazw ulic (a zatem i patronów szkół) nie jest listą zamkniętą. Jeśli szkoły, radni, rodzice, a nawet sami uczniowie mają wątpliwości co do przeszłości dotychczasowego patrona bądź kandydata na nowego, mogą je rozwiać, zwracając się do IPN.

W podstawówce nr 1 w Pilicy (woj. śląskie) w lutym 2016 r. na patrona szkoły wybrano Stanisława Borka, pierwszego (w latach 1956–65) dyrektora tej szkoły i działacza ZNP. Z przyjęciem wymaganej prawem uchwały gminnego samorządu zwlekano pół roku, bo burmistrz wystąpił do IPN o weryfikację kandydata. W październiku radni dowiedzieli się, że Borek w listopadzie 1947 r. zobowiązał się na piśmie do współpracy z organami bezpieczeństwa i przyjął pseudonim „Nieznany”. W protokole z obrad Rady nie ma wzmianki o tym, aby którykolwiek z radnych zapytał, czy są jakieś dowody świadczące o faktycznej współpracy Borka z UB. Sama rejestracja TW zgodnie z wykładnią Trybunału Konstytucyjnego, praktyką sądowych postępowań lustracyjnych, a nawet niedawną opinią IPN w sprawie ambasadora Polski w Niemczech, nie przesądza jeszcze o uznaniu kogoś za kapusia. Radni z Pilicy odrzucili jednak patrona.

Najmniej kontrowersyjni okazują się dziś święci. W gminie Żegocina pod Bochnią na siedem publicznych szkół dziś już tylko podstawówka w Rozdzielu ma świeckiego patrona – pisarza Władysława Orkana. Pozostałym patronują: św. Mikołaj, św. Jan Paweł II, św. Kinga, św. Jadwiga Królowa i bł. Karolina Kózkówna, patronka czystości i likwidowanego gimnazjum. Na awersie sztandaru ma ono państwowego orła, a na rewersie: wizerunek błogosławionej, nazwę szkoły i dewizę: „Modlitwa, Nauka, Czystość”. Hymnem szkolnym została pieśń „Cudowny kwiecie polskiej ziemi” – śpiewana wcześniej podczas nieszporów o bł. Karolinie. Dotychczasowego patrona – Batalionów Chłopskich – pozbyła się też podstawówka w samej Żegocinie, mimo iż BCh nie uznano za zbrodniczą organizację i w okolicy Żegociny działał ich oddział, w którym może nawet walczyli dziadkowie obecnych uczniów. Szkoła ta – dziś już św. Kingi – a właściwie jej pedagogiczne grono albo komuś uległo, albo poniosło sromotną wychowawczą porażkę. Bo jak inaczej można odczytać fragment opisu historii tej szkoły, że patron „dotychczasowy był za trudny do zrozumienia dla dzieci w wieku 6–13 lat”?

Gdzie indziej też królują duchowni. W wykazie patronów szkół i przedszkoli z woj. podkarpackiego, prócz 21 profesorów, jest, poza Janem Pawłem II, także: 27 księży, 19 świętych, 12 błogosławionych, 5 biskupów, 3 kardynałów, 2 siostry zakonne i 1 zakonnik. Nie dziwi patronat Ducha Świętego czy Matki Bożej Niepokalanie Poczętej nad przedszkolami prowadzonymi przez zakonnice, ale mieszane uczucia budzić może patronat Najświętszego Serca Jezusa nad publiczną szkołą w Starej Wsi koło Brzozowa (szkoła broni się, że jest to nawiązanie do tradycji szkoły noszącej to imię od 1911 r.). Wśród patronów podkarpackich szkół prócz proboszczów parafii, w których stoją te szkoły, są ich zasłużeni nauczyciele, dowódcy Armii Polskiej na Zachodzie, dowódcy i partyzanci AK oraz powojennego podziemia. Są szkoły noszące imię chłopów zabitych podczas strajków i rozruchów przez sanacyjną policję, czechosłowackiej brygady spadochronowej walczącej w bitwie dukielskiej, jednostek Wojska Polskiego walczących po wojnie z oddziałami UPA.

Analiza „geografii” patronów w innych regionach Polski zapewne wykaże spore różnice między Podkarpaciem a resztą kraju. Ciekawe byłoby zbadanie mocy oddziaływania wzorca osobowego patronów szkół na postrzeganie świata i polskich spraw przez ich absolwentów.

Także i dziś szkoły ubiegają się o patronat jeszcze za życia wybranej godnej osoby. Gdy w Godowie koło Wodzisławia pozbyto się Janka Krasickiego, nowym ponoć miał zostać Franciszek Pieczka, pochodzący z tej gminy. Znakomity aktor nie godzi się, aby stało się to za jego życia. Podobną postawę zajmowała wcześniej Wisława Szymborska. Oporów nie miał Lech Wałęsa, który od 2012 r. jest patronem Zespołu Szkół Zawodowych w Ustrzykach Dolnych, Grzegorz Lato – patron zespołu szkół sportowych w Mielcu, a także Andrzej Wajda, który za życia został patronem gimnazjum w Rudnikach (opolskie). Rekordzistą wśród żyjących patronów szkół był niegdyś Jan Paweł II, a ostatnio – zmarła w sierpniu br. pisarka Wanda Chotomska, patronka 35 szkół i przedszkoli.

Ofiary i bohaterowie

Osobną nową kategorią są ofiary katastrofy smoleńskiej. Wybory kandydata na patrona szkoły w Chełchach koło Ełku odbyły się w 11 dni po katastrofie i kandydaturę prezydenta Lecha Kaczyńskiego poparła większość uczniów i pracowników szkoły. Rok później szkoła w Podsarniu pod Nowym Targiem otrzymała nie tylko imię Lecha Kaczyńskiego, ale i Marii Kaczyńskiej. W latach 90. XX w. kierował nią Edward Siarka, obecny poseł PiS, a dziś kieruje nią żona posła. Podczas I Dnia Patrona dzieciom pokazano „Mgłę”, film o katastrofie smoleńskiej, a podczas IV Dnia był „pokaz mody i makijażu patriotycznego”. W br. Lech Kaczyński został patronem szkół w Bujnach koło Piotrkowa i w Chłopicach koło Jarosławia.

Spośród ofiar katastrofy smoleńskiej patronami szkół zostali m.in.: Maciej Płażyński (w Pucku), Arkadiusz Rybicki (w Gdańsku), oficer BOR Marek Uleryk (we wsi Dziewierzewo, w której się wychował), gen. Franciszek Gągor (w rodzinnej Koniuszowej w małopolskim), gen. Tadeusz Buk (w rodzinnej Mójczy w świętokrzyskim), prawosławny arcybiskup Miron (w Narwi w podlaskim), a także Krystyna Bochenek (patronka polskiej szkoły w Pojana Mikuli na Bukowinie w Rumunii).

Poza tym wiele szkół przywraca swoich przedwojennych patronów. Ale częściej dekomunizowanych patronów zastępują nowi. W szkole nr 5 w Katowicach zamiast Leona Kruczkowskiego jest Dziewięciu Górników z Wujka, a w szkole nr 12 w Kaliszu patrona Ludwika Waryńskiego, PRL w ogóle nieskażonego, wymieniono na księcia Bolesława Pobożnego. Patrona zmieniła też koszalińska szkoła im. płk. Władimira Komarowa, radzieckiego kosmonauty. Dziś szkoła nosi imię Zdobywców Kosmosu.

Toruńska szkoła nr 7 rozstała się z Bojownikami o Wolność i Demokrację. W „procedurze wyboru kandydata” na nowego patrona napisano, że odrzuci się tych, których „ocena wzbudza oczywiste kontrowersje, spory i podziały społeczne”, a „zaprezentowane atuty wiążą się wyłącznie z działalnością polityczną, religijną lub przestępczą”. W tak „ustawionym przetargu” na patrona wygrał Mikołaj Kopernik.

Władze Bolesławca, reorganizując ostatnio sieć szkół, chciały rozstać się z Bohaterami II Armii WP patronującymi 6-klasowej dotąd szkole nr 2. W jej gmachu miała być teraz 8-klasowa podstawówka, też z numerem 2 i już z nowym patronem – Janem Pawłem II. Ten akurat wybór zakwestionował dolnośląski kurator, przypominając włodarzom Bolesławca, że podstawówka nr 2 patrona już ma. Być może uznał (takie są i wytyczne IPN), że nie trzeba dekomunizować nazwy szkoły, jeśli ta nie nawiązuje do samej II Armii WP, lecz do bohaterstwa żołnierzy.

Polityka 39.2017 (3129) z dnia 26.09.2017; Społeczeństwo; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Nowi słuszni"
Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną