Seniorki na przedszkolnych scenach

Babcia nie posiedzi w domu
Szybują w rejony metafory, rymu, celnego słowa. Grupa seniorów z tym, co napisze, frunie do dzieci. Ostatnio także do dorosłych.
Zespół babć i dziadka (od lewej): Jadwiga Głażewska, Eugeniusz Dolat, Barbara Maciejewska, Anna Ubysz, Ewa Karpuk
Hanna Musiałówna/Polityka

Zespół babć i dziadka (od lewej): Jadwiga Głażewska, Eugeniusz Dolat, Barbara Maciejewska, Anna Ubysz, Ewa Karpuk

Wiersze, jakie w młodości Elżbieta Boryniec pisała dla swoich dzieci, lądowały w szufladzie. Sporadycznie jej utwory dla dorosłych ukazywały się w czasopismach. Mąż robił karierę naukową, ona była lektorką angielskiego na uczelniach. Dekada za dekadą, do emerytury. W życiu zrobiła się luka, kiedy wnuczka poszła do przedszkola i Elżbieta nie musiała już tak często jeździć do Warszawy, żeby się nią opiekować. Piszące babcie były dla niej niczym gwiazdka z nieba. Początkowo nie mogła się przemóc, by wyjść na scenę.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj