Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Torturowanie czekaniem

Torturowanie czekaniem. System trzema zacząć zmieniać od diagnozowania chorób

Odwlekanie kuracji z winy opóźnienia diagnostyki to nie tylko koszmar onkologii. Odwlekanie kuracji z winy opóźnienia diagnostyki to nie tylko koszmar onkologii. epstock / PantherMedia
Przebudowę ochrony zdrowia trzeba zacząć od systemu diagnozowania chorób. Dziś na badania, które temu służą, marnujemy pieniądze, zdrowie i czas.
Badania diagnostyczne są tylko jednym z ogniw dochodzenia do pełnej diagnozy.Jonathan Pow/Getty Images Badania diagnostyczne są tylko jednym z ogniw dochodzenia do pełnej diagnozy.

Pacjenci nie przebierają w słowach: udręka, tortura, piekło... „Od 2 tygodni czekam na wynik cytologii. Oszaleję, płaczę po kątach, nie mogę się skupić. To samo było, gdy czekałam na wynik histopatologii po operacji piersi. Pożegnałam się już z dziećmi, rodziną. Jak przetrwać takie dni?” – na forach internetowych jest mnóstwo łaknących wsparcia. „Od trzech tygodni nie mogę doczekać się na diagnozę dziecka i przeżywam to bardzo mocno”, „Na opis biopsji czekam miesiąc, prawie osiwiałam”.

Krystyna Kofta doskonale rozumie te anonimowe wyznania: – Ja też nie zdawałam sobie sprawy, że po udanej operacji raka piersi moje życie będzie upływało od badania do badania i za każdym razem będę musiała się denerwować. Czekanie na wyniki to katorga i nikt nie pomaga, by ją skrócić.

Dorocie w Centrum Onkologii pielęgniarka zaraz po pobraniu krwi oświadczyła, że na wynik poziomu markerów (monitorowanych po wyleczeniu raka szyjki macicy) musi poczekać. Mówiła: „Jak będą złe – zadzwonimy; jak dobre – dowie się pani na wizycie u lekarza”. – Którą wyznaczono mi za dwa miesiące! Na każdy dźwięk telefonu serce podchodziło do gardła. Miałam w tym czasie zaplanowany urlop, który zepsuło nerwowe myślenie: kiedy się czegoś dowiem?

Dr Mariola Kosowicz, która w szpitalu, gdzie leczy się Dorota, kieruje Poradnią Psychoonkologii, niepokój pacjentów oczekujących na wyniki badań – niczym jak na wyrok – nazywa najtrudniejszym okresem w ich życiu. – Bo nieraz lepiej dostać złą wiadomość, ale wiadomo, na czym się stoi. Okres niepewności to utrata poczucia kontroli, a my go w chorobie bardzo potrzebujemy. To nasza busola, dzięki której wiadomo, jak radzić sobie w sytuacjach trudnych.

Polityka 7.2018 (3148) z dnia 13.02.2018; Społeczeństwo; s. 35
Oryginalny tytuł tekstu: "Torturowanie czekaniem"
Reklama