Społeczeństwo

Imigranta przyjmę od zaraz

Pracownicy z Azji: skromni i tani

Hinduski spawacz w gdyńskiej stoczni. Hinduski spawacz w gdyńskiej stoczni. Kamil Gozdan / Agencja Gazeta
Rząd PiS nie wpuścił do Polski dziesięciorga dzieci z Aleppo, ale nie ma nic przeciwko napływowi taniej siły roboczej z Azji. Muzułmańskich pracowników jest już więcej niż tych, którzy chcieli schronić się u nas przed wojną.
Tylko w tym roku pozwolenie na prace w Polsce uzyskało 4 tys. Hindusów. Pracują w sektorze IT, finansowym, a także jako kierowcy w Uberze i dostawcy jedzenia.Leszek Zych/Polityka Tylko w tym roku pozwolenie na prace w Polsce uzyskało 4 tys. Hindusów. Pracują w sektorze IT, finansowym, a także jako kierowcy w Uberze i dostawcy jedzenia.

Nurislam z Bangladeszu jest w Polsce od roku. Pracuje w fabryce butów na południu Polski. Musiał, jak inni jego koledzy, zaakceptować, że jego szefową jest kobieta, przyzwyczaić się do toalety bez bidetu i do pracy w piątki. I zgolić brodę, symbol islamskiej pobożności, bo właściciele fabryki bali się, że ciemny kolor skóry i te brody to może być za dużo dla mieszkańców małego miasteczka. Nie chcieli żadnych incydentów.

To wszystko było w kontrakcie, który Nurislam podpisał jeszcze w Dhace.

Polityka 41.2018 (3181) z dnia 09.10.2018; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Imigranta przyjmę od zaraz"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021