Społeczeństwo

Zielona służba

Secret Service w pisowskim wydaniu

Obchody Święta Służby Ochrony Państwa. Obchody Święta Służby Ochrony Państwa. Jacek Domiński / Reporter
Służba Ochrony Państwa miała być elitarna, jak Secret Service w USA. A wyszło jak zwykle.
materiały prasowe

PiS nigdy nie ufał Biuru Ochrony Rządu. Nie lubił tej formacji. Bo miała korzenie sięgające PRL, bo kwitła w czasie III RP, no i przewiniła w Smoleńsku. Dlatego szybko podjęto decyzję – likwidujemy BOR, powołujemy SOP. BOR był zresztą w kiepskim stanie, o czym świadczyły wypadki z udziałem najważniejszych osób w państwie.

Rządzący doszli do wniosku, że wystarczy dołożyć kompetencji i wymienić „tamtych” na „swoich”. Minął rok. Można się przyjrzeć, jak udała się „dobra zmiana” w ochronie.

Polityka 11.2019 (3202) z dnia 12.03.2019; Społeczeństwo; s. 28
Oryginalny tytuł tekstu: "Zielona służba"

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019