Społeczeństwo

Rejestr zdarzeń niepożądanych

Tych szpitalnych tragedii można było uniknąć

Wiele z przypadków szpitalnych tragedii wynika nie z zaniedbań, tylko ze strachu lekarzy przed ryzykiem. Wiele z przypadków szpitalnych tragedii wynika nie z zaniedbań, tylko ze strachu lekarzy przed ryzykiem. Getty Images
Tragedia w szpitalu w Sosnowcu – pacjent umiera po dziewięciu godzinach czekania w izbie przyjęć. Prokuratorskie śledztwo zapewne wskaże winnych, ale nie sprawi, że zgonów i możliwych do uniknięcia błędów będzie mniej.
Według amerykańskich badań tzw. medycyna defensywna – wynikająca z lęku lekarzy przed prawnymi konsekwencjami – była praktykowana przez 83 do nawet 93 proc. lekarzy.Mauritius Images/Alamy StockPhoto/BEW Według amerykańskich badań tzw. medycyna defensywna – wynikająca z lęku lekarzy przed prawnymi konsekwencjami – była praktykowana przez 83 do nawet 93 proc. lekarzy.

Mężczyzna (39 lat) przyjechał z pilnym skierowaniem od lekarza rodzinnego, który podejrzewał zator żylny i stan zagrożenia życia. Pan Krzysztof do szpitala wszedł na własnych nogach. Po dwóch godzinach (już na wózku) zrobiono mu badanie drożności żył. Potem nic się nie działo, tylko ze spuchniętej i sinej nogi sączył się krwisty płyn, a chory tracił świadomość. Po następnych dwóch godzinach, już na leżance, pobrano mu krew. Na zmierzenie ciśnienia czekał kolejne trzy. Mimo że pomiar wskazywał na zapaść, dalej leżał w poczekalni.

Polityka 13.2019 (3204) z dnia 26.03.2019; Społeczeństwo; s. 33
Oryginalny tytuł tekstu: "Rejestr zdarzeń niepożądanych"

Czytaj także

Społeczeństwo

Pijane ciąże

Niełatwo żyć z poczuciem takiej winy. Że własnemu dziecku zniszczyło się przyszłość, wydając je po alkoholu na świat.

Paweł Walewski
19.11.2019