Społeczeństwo

Domniemanie

Szara strefa #MeToo

Jakub Dymek Jakub Dymek Bartek Syta/Polska Press
Rozmowa z Jakubem Dymkiem, kulturoznawcą, tłumaczem, publicystą, oskarżonym o gwałt i oczyszczonym z zarzutu, o szarej strefie MeToo.
„Ani wtedy, ani teraz nie mam zamiaru stawiać się za wzór świętości. Chodziłem na imprezy, spotykałem się z kobietami, zachowywałem się tak, jak zachowuje się 25-latek, bo tyle miałem wtedy lat. I nigdy nikogo nie zgwałciłem”.Mieczysław Michalak/Agencja Gazeta „Ani wtedy, ani teraz nie mam zamiaru stawiać się za wzór świętości. Chodziłem na imprezy, spotykałem się z kobietami, zachowywałem się tak, jak zachowuje się 25-latek, bo tyle miałem wtedy lat. I nigdy nikogo nie zgwałciłem”.

PAWEŁ RESZKA: – Najpierw opinia publiczna dowiedziała się, że zgwałciłeś. Minęło ponad półtora roku. Jedna z osób, która cię o to oskarżała, przeprasza. Co poczułeś?
JAKUB DYMEK: – Odbyła się między nami dobra rozmowa, gdzie padły słowa „jest mi przykro” i przeprosiny w cztery oczy. Potem te przeprosiny zostały upublicznione. Poczułem satysfakcję. Od początku mówiłem, że jestem niewinny, a tekst, w którym mnie pomówiono, był nierzetelny.

Mówiąc wprost, nie jesteś gwałcicielem.

Czytaj także

Społeczeństwo

„Nie prowadzimy lekcji z masturbacji”, czyli na czym polega edukacja seksualna

Nie chodzi o to – jak wydaje się niektórym – żeby pokazywać techniki masturbacyjne. Raczej o to, żeby specjaliści wytłumaczyli rodzicom i wychowawcom, że coś takiego jak masturbacja dziecięca istnieje.

Dominika Buczak
17.06.2019