Społeczeństwo

Polska szkoła życia

Opowieści z Klubu Ukraińskich Kobiet

Na emigracji trzeba liczyć tylko na siebie. Na emigracji trzeba liczyć tylko na siebie. Igor Morski
Myślałam, że złapałam Pana Boga za nogi, kiedy dostałam się na studia doktoranckie w Polsce, ale wcale nie czuję się tu dobrze. Codziennie słyszę, że kolejnego Ukraińca pobili, nie zapłacili za pracę lub wyzwali od banderowca. Znajomi powiedzieli, że jestem pierwszą Ukrainką, która nie sprząta, tylko robi doktorat – mówi pochodząca z Łucka Julia Laszczuk.
Dr Olena Babakova, dziennikarka i komentatorka ukraińskiej polityki.Olena Babakova/Facebook Dr Olena Babakova, dziennikarka i komentatorka ukraińskiej polityki.

Julia ma 33 lata, kończy doktorat na UW o ukraińskich malarkach na emigracji i prowadzi galerię sztuki w Domu Ukraińskim w Warszawie. Dużo podróżuje, niedawno wróciła z Birmy, wybiera się do Hiszpanii na stypendium. Chociaż nie brakuje jej przyjaciół wśród Polaków, po pięciu latach stwierdziła, że więcej nie da rady, pakuje walizkę.

Większość ukraińskich migrantów podejmuje w Polsce prace niewymagające wysokich kwalifikacji. Ostatnio przyjeżdża jednak coraz więcej specjalistów: informatycy, lekarze, inżynierowie oraz liczni studenci.

Polityka 36.2019 (3226) z dnia 03.09.2019; Społeczeństwo; s. 37
Oryginalny tytuł tekstu: "Polska szkoła życia"

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019