Społeczeństwo

Trzymajcie skalpel z daleka

Jak żyją osoby interpłciowe w Polsce

„Chcemy być postrzegani jak normalni ludzie. Żeby rodzice, którym rodzi się interpłciowe dziecko, wiedzieli, że to nie jest żadna katastrofa”. „Chcemy być postrzegani jak normalni ludzie. Żeby rodzice, którym rodzi się interpłciowe dziecko, wiedzieli, że to nie jest żadna katastrofa”. juanjegarrido / PantherMedia
Dziewczynka czy chłopiec? A co jeśli odpowiedź jest bardziej złożona? Rozmowa z Magdą Rakitą o interpłciowości.
Magda RakitaLeszek Zych/Polityka Magda Rakita

JOANNA PODGÓRSKA: – Jak się pani dowiedziała, że jest osobą interpłciową?
MAGDA RAKITA: – Nic się ze mną nie działo. Czułam się zupełnie zwyczajną dziewczynką. Ludzie często myślą, że interpłciowość widać po narządach płciowych już po narodzinach. Tak się dzieje jedynie w niewielkim procencie przypadków. Ja miałam 15 lat, gdy mama, położna, zabrała mnie do lekarza, bo zaczęła się zastanawiać, dlaczego jeszcze nie miesiączkuję. Pani doktor mnie zbadała i powiedziała, że to prawdopodobnie częściowa niewrażliwość na androgeny.

Polityka 39.2019 (3229) z dnia 24.09.2019; Społeczeństwo; s. 31
Oryginalny tytuł tekstu: "Trzymajcie skalpel z daleka"

Czytaj także

Ludzie i style

Wspólnota sieci

Miliony ludzi utknęły w domach nagle i nie wiadomo na jak długo. Odizolowani i poddani kwarantannie uczą się żyć sami ze sobą. Czy internet to udźwignie?

Aleksandra Żelazińska
27.03.2020