Społeczeństwo

Zawód

Zespół Szkół Mechaniczno-Samochodowych w Zabrzu. Zespół Szkół Mechaniczno-Samochodowych w Zabrzu. Bartosz Pudełko/PR/DZ / EAST NEWS
Polacy nie chcą się przekonać do szkół zawodowych. Właśnie ruszyła kolejna reforma – trzecia w ciągu siedmiu lat. A chętnych do nauki, po staremu brak.
Po raz kolejny próbuje się ­ reaktywować szkoły zawodowe, które czasy ­świetności przeżywały w PRL. Na fotografii: Zasadnicza Szkoła Zawodowa w Pruszkowie, lata 70-te.Harry Weinberg/Fotonova Po raz kolejny próbuje się ­ reaktywować szkoły zawodowe, które czasy ­świetności przeżywały w PRL. Na fotografii: Zasadnicza Szkoła Zawodowa w Pruszkowie, lata 70-te.

Kiedy uczennic w salonie jest mało, trudno nauczyć się fachu. – Ciągle trzeba zamiatać podłogi albo myć – tłumaczy Klaudia, która kształci się na fryzjerkę w drugiej klasie szkoły branżowej w Łódzkiem. W przerwach między myciem Klaudia może poćwiczyć zawodowe umiejętności na główce treningowej. Ale tylko loki albo farbę. Bo strzyc trzeba żywy włos. A z tym są kolejne problemy.

– Klientki są różne, czasem rozumieją, że człowiek się musi nauczyć, czasem traktują jak głupka, aż się tej całej nauki odechciewa – wyznaje Martyna, koleżanka Klaudii.

Polityka 44.2019 (3234) z dnia 29.10.2019; Społeczeństwo; s. 28
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001