Społeczeństwo

To nie to pato

„Patointeligencja”: ile tu prawdy, ile fikcji?

Kadr z teledysku „Patointeligencja”. Kadr z teledysku „Patointeligencja”. SBM Label
Co w raperskiej historii z życia uczniów elitarnych szkół jest fikcją, a co prawdą?
Młody człowiek, który dorosłym jest obojętny, może stoczyć się w patologię niezależnie od tego, czy chodzi do legendarnej szkoły, czy też do pośledniego technikum. Na fot. wyniki rekrutacji do warszawskiego Liceum im. Stefana Batorego.Lidia Mukhamadeeva/Reporter Młody człowiek, który dorosłym jest obojętny, może stoczyć się w patologię niezależnie od tego, czy chodzi do legendarnej szkoły, czy też do pośledniego technikum. Na fot. wyniki rekrutacji do warszawskiego Liceum im. Stefana Batorego.

Zdziwienie tym, co Mata rapuje w „Patointeligencji”, byłoby mniejsze, gdyby bogatsi ludzie zastanawiali się, na co ich dzieci wydają kasę, którą od nich dostają – uważa Jędrzej, 17 lat, z renomowanej warszawskiej szkoły średniej. Na jedną imprezę potrzeba działkę koki za ok. 500 zł, jak jesteś w liceum, samemu trudno tyle skołować. Musisz mieć hajs od rodziców.

Teledysk „Patointeligencja” premierę w serwisie YouTube miał 11 grudnia.

Polityka 1.2020 (3242) z dnia 29.12.2019; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "To nie to pato"

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021