Społeczeństwo

Koniec miłości?

Społeczeństwo straciło kontrolę nad sposobem, w jaki ludzie tworzą związki intymne i rodzą dzieci. Społeczeństwo straciło kontrolę nad sposobem, w jaki ludzie tworzą związki intymne i rodzą dzieci. Marta Frey / Polityka
Świat, jaki znaliśmy, dobiega końca. Coraz mniej potrzebna staje się choćby miłość. Uległa współczesnemu kapitalizmowi, który postawił na wolność obyczajową, a z seksualności uczynił siłę napędową gospodarki.
Kolejne etapy emancypacji i rosnącej autonomii kobiet pozwoliły im odzyskać władzę nad swoimi ciałami, seksualnością i własnym losem.Getty Images Kolejne etapy emancypacji i rosnącej autonomii kobiet pozwoliły im odzyskać władzę nad swoimi ciałami, seksualnością i własnym losem.

Teza o końcu miłości szokuje i przypomina inne stwierdzenia o dziejowych przełomach. Był już wszak koniec historii, który filozof Francis Fukuyama ogłaszał po upadku komunizmu, wieszcząc triumf demokracji liberalnej. Po 30 latach historia hula w najlepsze, a wątpliwości budzi kondycja demokracji. A jednak Eva Illouz, izraelska socjolożka z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, twardo stawia tezę o końcu miłości, wybijając ją na tytuł swej najnowszej książki wydanej na razie po niemiecku, angielsku i francusku.

Polityka 7.2020 (3248) z dnia 11.02.2020; Temat z okładki; s. 14
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Młodzi: monogamia to tylko jedna z opcji

Amelia chętnie słucha, gdy jej chłopak opowiada, jak mu się udała randka z drugą dziewczyną. Dla coraz większej liczby młodych monogamia przestaje być normą. Staje się tylko jedną z opcji.

Norbert Frątczak
11.10.2021