Społeczeństwo

Stłuczka z życiem

Stłuczka, która odmieniła życie

Dostrzegał na mieście podziały polityczne w swojej sprawie. Pytano, czy już ustawił się za pieniądze koalicji i jaką w Sejmie obiecano mu posadkę. Dostrzegał na mieście podziały polityczne w swojej sprawie. Pytano, czy już ustawił się za pieniądze koalicji i jaką w Sejmie obiecano mu posadkę. Łukasz Gągulski/PAP, Studio Polityki
Sebastian Kościelnik już nie przypomina dzieciaka z seicento, który przed trzema laty wjechał w konwój z premier Beaty Szydło.
O tym, kto uderzył w drzewo, dowiedział się od strażaka. Pocieszał, że zawsze mógł trafić gorzej.ArtService/Forum O tym, kto uderzył w drzewo, dowiedział się od strażaka. Pocieszał, że zawsze mógł trafić gorzej.

Ten młody chłopiec, jak wyrażała się o nim premier Beata Szydło, której kolumnę staranował 10 lutego 2017 r., właśnie oczekuje na mający zapaść wyrok. Minęło ze 20 rozpraw, zanim przestał uwierać go garnitur. Najbardziej onieśmielony czuł się na przedostatniej sprawie, odprowadzany pod sądowy gmach przez samego Trzaskowskiego, gdy kandydat na prezydenta trzymał nad nim parasol. Sebastian doroślał etapami podczas kolejnych kolizji z rzeczywistością, które zapoczątkowała pamiętna stłuczka. Opowie po kolei, ale musi uważać na słowa.

Polityka 28.2020 (3269) z dnia 07.07.2020; Społeczeństwo; s. 37
Oryginalny tytuł tekstu: "Stłuczka z życiem"

Czytaj także

Ludzie i style

Dlaczego Donald Trump nie zatańczy na TikToku?

Gdy jedni prezydenci pokazują się na TikToku, inni próbują go zbanować. Popularna wśród młodzieży – i nie tylko – aplikacja już została usunięta z Indii. Następne będą USA?

Michał R. Wiśniewski
12.07.2020